Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce utworzenia środowiskowych domów samopomocy (ŚDS) dla osób ze spektrum autyzmu. Jego utworzenie zakłada opublikowany właśnie projekt rozporządzenia w tej sprawie.
Czytaj także: Potrzebne odrębne regulacje ustawowe dla osób z autyzmem
Obecnie funkcjonują trzy typy takich domów: dla przewlekle psychicznie chorych (typ A), upośledzonych umysłowo (typ B) i dla wykazujących inne przewlekłe zaburzenia czynności psychicznych (typ C). To placówki, w których potrzebujący otrzymają pomoc i będą mogli uczestniczyć w terapiach. To pomaga im funkcjonować w społeczeństwie i wejść na rynek pracy.
Według założeń w domach samopomocy dla osób z autyzmem ma przypadać nie mniej niż jeden opiekun na trzech podopiecznych. W placówkach z więcej niż trzeba osobami z autyzmem i sprzężonymi niepełnosprawnościami będzie pokój wyciszeń. A dla osób z problemami w komunikacji werbalnej przewidziano trening umiejętności komunikacyjnych.
– Temat stworzenia środowiskowego domu pomocy społecznej dla osób z autyzmem pojawiał się na niemal wszystkich spotkaniach konsultacyjnych – zaznacza minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska.
Dlatego z propozycji cieszą się rodzice dzieci z autyzmem.
Czytaj także: Przedszkole ma prawo do pełnej dotacji na niepełnosprawnego ucznia
– Ten projekt to wynik naszej wieloletniej walki o dzienne ośrodki dla osób z niepełnosprawnością – mówi Monika Cycling, mama 28-letniego Błażeja i autorka petycji „Nie zamykajmy dorosłych z niepełnosprawnościami w czterech ścianach".
Jak podkreśla, robi wszystko, żeby jej syn nie wegetował w czterech ścianach. Ale domy dziennego pobytu nie chcą trudnych podopiecznych. „Bez regularnej terapii mój syn cofa się w rozwoju, popada w depresję, a ja razem z nim" – napisała kobieta w petycji. Podpisało się pod nią blisko 8 tysięcy osób.
Ale w rozporządzeniu widzi też błędy.
– Jedna osoba na trzech trudnych autystów to za mało. Jest także problem z finansowaniem adekwatnym do potrzeb – wyjaśnia Monika Cycling.
Podobnego zdania jest też dr Paweł Kubicki, członek inicjatywy „Chcemy całego życia dla osób z niepełnosprawnością i ich rodzin".
– Niżej funkcjonujące osoby z autyzmem, czyli wymagające bardziej intensywnego wsparcia, potrzebują często asysty jeden na jeden, czyli tzw. cienia – zaznacza.