Reklama

Komórki macierzyste z ludzkiej krwi

Jest nadzieja na leczenie pacjentów z chorobami serca komórkami macierzystymi. Naukowcy znaleźli sposób na ich wytwarzanie z krwi

Publikacja: 03.12.2012 16:02

Komórki macierzyste z ludzkiej krwi

Foto: Bloomberg

- To jedno z najlepszych i najbezpieczniejszych źródeł takich komórek, które później można wykorzystać w nowoczesnej terapii — podkreśla dr Amer Rana z Uniwersytetu Cambridge. Jego zespół opracował metodę „cofania w czasie" składników krwi człowieka do takiego etapu, aby przypominały komórki macierzyste. A z nich — jak twierdzą eksperci — można wyhodować niemal dowolne tkanki ludzkie.

Dla lekarzy komórki macierzyste to jednak z największych szans medycyny regeneracyjnej. W teorii można dzięki nim odtworzyć uszkodzone chorobą tkanki, a nawet całe narządy. W teorii — bo dotąd najdoskonalsze komórki macierzyste, tzw. zarodkowe — trzeba pobierać z embrionów. Taka procedura budzi jednak ogromny sprzeciw moralny, a to stało się przyczyną zahamowania prac nad ich wykorzystywaniem w wielu krajach.

Dlatego naukowcy znaleźli inne rozwiązanie — to tzw. indukowane pluripotentne komórki macierzyste (w skrócie iPSC). Powstają one w wyniku manipulowania komórkami pobranymi od dorosłej osoby. Zwykle naukowcy posługiwali się w tym celu komórkami skóry, a także innymi, pobieranymi podczas biopsji.

- Opracowaliśmy praktyczną i wydajną metodę wytwarzania komórek macierzystych z pewnego typu komórek obecnych we krwi - tłumaczy dr Rana. - Biopsje tkanek są niepożądanymi procedurami, zwłaszcza u dzieci i osób starszych. A pobieranie krwi jest czymś rutynowym.

Reklama
Reklama

Potwierdza to prof. Chris Mason, ekspert ds. medycyny regeneracyjnej w University College London. - Znacznie łatwiej jest pobrać krew niż wysokiej jakości próbkę skóry, więc to ogromna korzyść - komentuje dla sieci BBC osiągnięcie swoich kolegów. - Ale indukowane pluripotentne komórki macierzyste wydobyte od dorosłych pacjentów są jeszcze stosunkowo słabo poznane, więc potrzebujemy doświadczenia i wiedzy, czy są bezpieczne.

Jak opisuje dr Amer Rana na łamach pisma „Stem Cells: Translational Medicine" do eksperymentów wybrano tzw. komórki progenitorowe śródbłonka. Dzięki zastosowaniu koktajlu substancji chemicznych udało się je przeprogramować do postaci komórek macierzystych, a następnie wytworzyć z nich komórki tworzące naczynia krwionośne, czy serce. Według ekspertów z Cambridge w ten sposób będzie można leczyć uszkodzenia układu krążenia, m.in. regenerować mięsień serca.

- Następnym krokiem jest oczywiście stwierdzenie - OK, jeżeli potrafimy to zrobić wyhodujmy komórki, które będą miały prawdziwe zastosowanie kliniczne - zapowiada dr Rana. I wymienia zalety takiego rozwiązania: - Naukowcy będą mogli zamrozić i przechowywać komórki krwi, zamieniając je w komórki macierzyste według potrzeb i uznania. W przypadku innych źródeł takich komórek niezbędne jest przeprowadzenie tej procedury jak najszybciej po pobraniu próbki. Takie podejście ma ogromne znaczenie praktyczne, bo przedłuży „okres przydatności" materiału pobranego od pacjenta - przekonuje badacz.

- Takie komórki można również wykorzystywać do badań nad chorobami układu krążenia. A pewnego dnia, mamy nadzieję, że również do reperowania serca - dodaje Shannon Amoils z British Heart Foundation.

Nauka
Brachycefalia poza buldogiem i mopsem – naukowcy po raz pierwszy zbadali czternaście innych ras
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nauka
Jak alkohol wpływa na mózg? Naukowcy wyjaśniają, co dzieje się, gdy jesteśmy pijani
Nauka
Dzieci rodzą się z wyjątkową zdolnością. Puszczanie im muzyki ma sens
Nauka
Szympans jak dziecko? Eksperyment podważa przekonanie o wyjątkowości człowieka
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama