Reklama

Aaron Carter, muzyk i raper, nie żyje

Piosenkarz i raper Aaron Carter zmarł nagle w wieku 34 lat. Śmierć Cartera została potwierdzona przez jego współpracowników.
Aaron Carter, muzyk i raper, nie żyje

Foto: PAP/AdMedia

mz

Aaron był młodszym bratem Nicka Cartera z zespołu Backstreet Boys.

Witryna TMZ podała, że w sobotę rano ​​Carter został znaleziony martwy w wannie w swoim domu w Lancaster w Kalifornii.  Policja hrabstwa Los Angeles przybyła na miejsce zdarzenia około godziny 11:00 czasu lokalnego po otrzymaniu zgłoszenia utonięcia.

Carter rozpoczął swoją karierę jako support dla Backstreet Boys na wielu trasach i koncertach, miał także udaną karierę solową.

Pod koniec lat 90. i na początku tego stulecia sprzedał miliony kopii swoich czterech albumów, z których pierwszy nagrał mając zaledwie dziewięć lat. Jego drugi album, "Aaron's Party (Come Get It)", został wydany w 2000 roku i pokrył się potrójną platyną.

Gdy dorósł, Carter zajął się rapem, pojawił się także w musicalach na Broadwayu oraz w amerykańskiej wersji programu "Taniec z gwiazdami".

Reklama
Reklama

Wielokrotnie zgłaszał się na odwyk. W 2013 r. złożył wniosek o ogłoszenie upadłości z powodu wielomilionowego zadłużenia, w większości związanego z podatkami.

Muzyka popularna
Alicja wygrała preselekcje Eurowizji i to ona zaśpiewa w Wiedniu
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Muzyka popularna
Powrót Houk po 30 latach i jubileusze legend. Nowe ogłoszenia Jarocin Festiwal 2026
Muzyka popularna
Wielkie wątpliwości przed polską preselekcją Eurowizji po zaskakujących zmianach
Muzyka popularna
Horror Florence. Teraz zaśpiewa w Krakowie. Pierwszy raz w Polsce wystąpi Rush
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama