Rozwój medialnego biznesu w internecie kosztuje. Przekonuje się o tym coraz bardziej The Walt Disney Corporation, światowy potentat w dziedzinie rozrywki rodzinnej kierowany obecnie przez Boba Chapka. W odpowiedzi, śladem innych platform, wzrosną ceny za dostęp do treści pokazywanych online.

Ponad 1 mld dol. straty

W podsumowanym właśnie kwartale zakończonym 2 lipca amerykańska grupa wykazała – oprócz skokowej poprawy przychodów i zysków ogółem – dużo większe straty w segmencie bezpośredniego dotarcia do widza (ang. direct-to-consumer). Przy przychodach o 19 proc. wyższych niż rok temu (5,1 mld dol.) strata segmentu DTC Disneya sięgnęła 1,1 mld dol. To więcej o 300 mln dol. niż rok wcześniej.

„Wzrost straty operacyjnej spowodowały wyższa strata Disney+, niższy zysk Hulu oraz – w mniejszym stopniu – wyższa strata ESPN+” – podali menedżerowie koncernu.

Czytaj więcej

Disney+ wskoczył na streamingowe podium, Netflix się nie poddaje

To, na co idą pieniądze w Disney+, widzieliśmy niedawno w Polsce. Debiut platformy w naszym kraju był wsparty silną kampanią reklamową. To właśnie koszty marketingu, ale też programmingu i inwestycji w technologiczną stronę tej platformy mają ciągnąć wyniki grupy w dół.

Poza tym Disney nie stroni od zakupu praw do transmisji wydarzeń sportowych. Wśród pozycji, które go sporo kosztowały, wymienia m.in. mecze krykieta, których w tym sezonie pokazuje więcej niż rok temu.

Gdy The Walt Disney Corporation ogłosiła wyniki kwartalne, niektóre media ogłosiły, że platforma Disney+ przegoniła Netfliksa pod względem liczby płacących abonentów. Tak naprawdę wszystkie serwisy Disneya mają obecnie w sumie 221 mln subskrybentów, co daje grupie, ale nie Disney+ plus przewagę nad najsilniejszym graczem na tym rynku (Netflix informował ostatnio o 220 mln subskrybentów). Sama platforma Disney+ i należący do niej Hotstar w lipcu miały 152,1 mln subskrybentów, o ponad 30 proc. więcej niż przed rokiem. Licząc bez Hostaru, za Disney+ płaciło 93,6 mln użytkowników.

Średnio na świecie za dostęp do platformy płaci się około 4,5 dol., co oznacza wzrost o 5 proc. rok do roku – wyliczył właściciel Disney+.

Nowe ceny streamingu

Wyniki internetowego biznesu filmowego najwyraźniej nie są zadowalające dla inwestorów giełdowych Disneya. Przy okazji ich publikacji management rozrywkowego koncern ogłosił zmiany w cennikach.

Dotyczyć mają one na razie głównie Stanów Zjednoczonych i Kanady, gdzie przez ostatnich dwanaście miesięcy średni przychód w miesiącu spadł o 5 proc. Według Agencji Reutera, zamiast 7,99 dol. miesięcznie i 79,99 dol. rocznie, amerykański widz zapłacić ma teraz 10,99 dol. lub 109,99 dol. Ceny te dotyczą dostępu bez reklam. Osoby, które nie chcą płacić więcej, otrzymają wersję serwisu z reklamami. Mają one nie być uciążliwe i trwać cztery minuty w ciągu godziny, ale i tak stanowi to odejście od modelu konsumpcji filmów i seriali, którym tacy gracze jak Netflix zdobywali widownię na całym świecie.

Zresztą sam Netflix również szykuje się pod tym względem do rewolucji. W przyszłym roku ma wprowadzić dostęp z niską ceną, ale za oglądanie reklam.

Także ta platforma szuka sposobu na zyski. Ogłosiła niedawno, że zamierza zmienić sposób rozliczania się z użytkownikami i teraz opłatę pobierać ma od gospodarstwa domowego, a nie osoby. Sprowadza się to do tego, że możliwość oglądania filmów i seriali na tej platformie pod więcej niż jednym adresem, szczególnie na dużym ekranie, będzie kosztować dodatkowo.

Kilka dni temu Warner Bros. Discovery ogłosił, że połączy platformy HBO Max i Discovery+, a dostęp do nowego serwisu będzie kosztować więcej niż obecnie HBO Max w wersji solo. Co to będzie oznaczało dla serwisu Player, który grupa ma w Polsce, na razie nie jest jasne.

Według doniesień mediów polskich użytkowników czekają też zmiany opłat za dostęp do platformy Viaplay.pl, koncentrującej się na pokazywaniu rozgrywek sportowych. W przyszłym roku miesięczny abonament ma urosnąć do 55 zł z 34 zł obecnie. Ratunkiem ma być wykupienie subskrypcji rocznej.

Nie ustają spekulacje, że również Amazon podniesie ceny dostępu do serwisu Prime Video w Polsce. Takie ruchy firma ta wykonuje na razie na innych rynkach, a Polaków kusi ceną 49 zł za rok.

Internetowy biznes to już jedna czwarta The Walt Disney Corporation w popandemicznej wersji. W kwartale koncern miał 21,5 mld dol. przychodu i 1,5 mld dol. zysku netto.