W 1884 roku Karol Lanckoroński zaprosił Jacka Malczewskiego do udziału w ekspedycji archeologicznej. Dla malarza wyprawa anatolijska była pierwszym bezpośrednim kontaktem ze światem starożytnym i Orientem. Natomiast dla Karola Lanckorońskiego – finałem wcześniejszej działalności badawczej w latach 1881-1884 na terenie Azji Mniejszej, którą prowadził jako współtwórca wiedeńskiego komitetu wykopalisk na tym terenie.
Uczestnicy ekspedycji (m.in. naukowcy austriaccy, polscy, niemieccy, profesorowie UJ i Uniwersytetu Wiedeńskiego) spotkali się we wrześniu 1884 w Adalii (dzisiejsza Antalya), skąd wspólnie ruszyli dalej. Wyprawa trwała przez trzy miesiące.
Specjalne zadanie dla artysty
Dokumentacją architektury, zabytków i odkryć zajmowali się naukowcy. Jednak uwaga uczestników wyprawy koncentrowała się nie tylko na starożytnych ruinach i dawnej sztuce, lecz także na życiu, zwyczajach, kulturze i tradycjach ówczesnych mieszkańców Anatolii. Zadaniem Malczewskiego było prowadzenie artystycznej kroniki ekspedycji – utrwalanie codziennych zdarzeń i scenek rodzajowych z udziałem uczestników wyprawy oraz mieszkańców Anatolii.
- Wystawa „Jacek Malczewski w Anatolii” jest doskonałą okazją do tego, by skonfrontować często żywe wspomnienia współczesnej Turcji z dawniejszym, kulturowo-przyrodniczym wizerunkiem tego intrygującego obszaru – zauważa prof. dr hab. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.
Imponujący zespół rysunków i akwarel Jacka Malczewskiego przekazany został Zamkowi Królewskiemu na Wawelu w darze przez prof. Karolinę Lanckorońską
Dodajmy, że w XIX wieku zorganizowanie tego typu ekspedycji było bardzo trudnym przedsięwzięciem, wymagało zatrudnienia wielu pomocników: przewodników, tłumaczy, kucharzy, tragarzy, wynajęcia mułów i koni (pokonywanie wielu odcinków drogi wymagało jazdy konnej). A także kontaktowania się z mieszkańcami mijanych wiosek i miast z pomocą miejscowych dygnitarzy i ochrony tureckich żandarmów.
Dar Karoliny Lanckorońskiej
Jacek Malczewski nie zważał na trudy, lecz, jak pisał, traktował ekspedycję jako wyprawę argonautów po złote runo i z zapałem wykonywał powierzane mu zadanie. Stworzył imponujący zespół prac (część wykonał na miejscu w Anatolii, część po powrocie na podstawie szkiców), które trafiły na Wawel wraz z darem prof. Karoliny Lanckorońskiej dla Zamku Królewskiego w 1994 roku.
Przedstawiają m.in. kawalkady jeźdźców, spotkania z mieszkańcami, członków ekspedycji podczas podróży i odpoczynku, wizytę u mewlewitów. Dwukrotnie sportretował także siebie - ze sztalugą rozstawioną na tle łuku Hadriana i w naturalnym pejzażu.
Czytaj więcej
Wystawa rzeźb Magdaleny Abakanowicz w Ogrodach Królewskich na Wawelu pozwala spojrzeć na twórczość artystki z nowej perspektywy. Jesienią jej abaka...
Konserwacja prac Malczewskiego powstałych w drodze
Zanim powstała wawelska wystawa, 22 dzieła Jacka Malczewskiego przeszły złożoną konserwację, trwającą od listopada 2024 roku. Wymagały oczyszczenia, naprawy uszkodzeń mechanicznych, zniwelowanie deformacji, usuwania zaplamień, starych napraw i taśm montażowych, uzupełniania ubytków. Największe trudności podczas prowadzenia prac konserwatorskich wynikały z różnorodność technik artystycznych i podłoża.
Czytaj więcej
Najdrożej wylicytowany obraz na polskim rynku po wielu perypetiach wraca 12 czerwca na aukcję w Desa Unicum.
Ewa Pietrzak, konserwatorka z Pracowni Konserwacji Papieru i Skóry na Zamku Królewskim na Wawelu, wyjaśnia: – W związku z tym, że rysunki powstawały „w drodze”, w trudnych warunkach, artysta stosował różne techniki i materiały: akwarela, atrament, tusz, ołówek. Podłoże malarskie to oczywiście papier, ale o bardzo różnej gramaturze, rodzaju i jakości, co w proces przechowywania i transportowania, a następnie konserwacji ma ogromne znaczenie.
Rysunki i akwarele Jacka Malczewskiego są cennym uzupełnieniem dziennika Karola Lanckorońskiego, opublikowanego w roku 2015, którego rękopis przechowuje Austriacka Biblioteka Narodowa w Wiedniu.
Wystawa „Jacek Malczewski w Anatolii” (kuratorka dr Joanna Winiewicz-Wolska) jest czynna do 17 sierpnia