Andy Warhol nigdy nie spotkał się z królową. Ale w 1985 roku stworzył cztery wersje jej portretu metodą sitodruku. Należą do najbardziej rozpoznawalnych jej artystycznych wizerunków. Prace te pochodzą z serii „Reigning Queens”, w której Warhol pokazał jeszcze trzy inne panujące kobiety: królową Holandii Beatrix, królową Danii Małgorzatę II i królową Ntombi Twala Suazi.

Tworząc wizerunki Elżbiety II Warhol korzystał z oficjalnej fotografii Petera Grugeona pochodzącej z 1977 roku, kiedy królowa obchodziła 25-lecie panowania. Odbitki czterech ujęć wykonane zostały w limitowanej serii liczącej w sumie 40 sztuk. Różnią się kolorem, a niektóre zostały posypane diamentowym pyłem. Królowa ma na głowie tiarę i jak na reklamie spogląda na widza uwodzicielsko, choć z dystansu. Andy Warhol przeobraził Elżbietę II w pop ikonę, niczym Marilyn Monroe, czy Elvisa Presleya, bawiąc się porównaniem sławy królowej Wielkiej Brytanii z popularnością celebrytów.

Cztery wizerunki Warhola Fundacja Royal Collection zakupiła w 2012 z myślą o wystawie na 60-lecie panowania Elżbiety II.

Z królewskich wizerunków powstałych na oficjalne zamówienie przełomową rolę spełniły zdjęcia Cecila Beatona, wieloletniego fotografa rodziny królewskiej.

Cecil Beaton (1904 – 1980) - brytyjski fotograf (autor m.in zdjęć filmowych gwiazd: Audrey Hepburn, Elizabeth Taylor, Marilyn Monroe) i utalentowany scenograf (zdobywca trzech Oscarów za kostiumy do filmów „Gigi” i „My Fair Lady” oraz za scenografię do drugiego z wymienionych filmów) - fotografował Elżbietę od lat 40., gdy była jeszcze księżniczką. Przez kolejne trzy dekady uwiecznił ją na wieIu zdjęciach oficjalnych, a także mniej formalnych, w kręgu rodziny.

Królewskim fotografem został w momencie koronacji Elżbiety II 2 czerwca 1953 roku. Uczestniczył w tej ceremonii wraz z ośmioma tysiącami innych gości. Podczas uroczystości robił szkice, a po niej przystąpił do sesji zdjęciowej. Słynne zdjęcie, które wówczas zaaranżował (obecnie w zbiorach Victoria&Albert Museum), stało się wzorem reprezentacyjnych przedstawień królewskiego majestatu. Inspirowało wielu następców fotografa, nawet w 2007 Annie Leibovitz i w 2011 Johna Swannella, wykonującego zdjęcia z okazji zbliżającego się diamentowego jubileuszu królowej (choć oczywiście oboje uwzględniali upływ czasu).

Na zdjęciu Cecila Beatona z 1953 roku Elżbieta II ubrana w suknię i płaszcz koronacyjny ma wszystkie atrybuty władzy. Na głowie koronę, replikę tej z koronacji królowej Wiktorii. W rękach trzyma berło i kulę, a na palcu nosi pierścień koronacyjny. Tło przedstawia kaplicę Henryka VII w Opactwie Westminsterskim.

W końcu lat 60. Beaton podążając z duchem czasu zrobił zupełnie inne nie mniej wspaniałe zdjęcie królowej, poruszające siłą prostoty. Zamiast regaliów i błyszczącej sukni, jak na innych portretach, sfotografował Elżbietę II w admiralskim płaszczu na czystym niebieskim tle. Stworzył w ten sposób kontemplacyjny i ponadczasowy wizerunek monarchini.

Z kolei Włoch Piero Annigoni (1910-1988) wsławił się dwoma uznanymi za ikoniczne malarskimi portretami królowej. Oba dzieła wyróżniają się oryginalnością, bo nie powielają historycznych schematów reprezentacyjnego wizerunku monarchy. Pierwszy portret malarz wykonał w połowie lat 50. na zamówienie firmy Worshipful Fishmongers Company. Przedstawił na nim młodą monarchinię w konwencji romantycznej na tle zimowego pejzażu - w ciemnym płaszczu z rycerskim Orderem Podwiązki, jednym z najwyższych odznaczeń brytyjskich, poświęconym św. Jerzemu, patronowi Anglii.

Położył w nim nacisk na królewską misję Elżbiety II, ale i oddanie jej samotności, wynikającej z wielkiej odpowiedzialności.

Drugi portret namalował w 1969 roku na zamówienie National Portrait Gallery w Londynie, tym razem w czerwonych szatach Imperium Brytyjskiego na oszczędnym tle z szarym posępnym niebem i ziemi. W całej sylwetce portretowanej czuje się godność i majestat władzy. A jej płaszcz udrapowany został na wzór chroniącej ludzkość szaty Madonny, namalowanej przez Piero della Francesca.

Gerhard Richter i Lucian Freud – dwóch wielkich malarzy XX wieku przedstawiło królową na różny sposób. Richter pod wpływem wizyty królowej w Niemczech sięgnął w 1966 roku po jej zdjęcie prasowe, które przetworzył w dwie litografie, utrzymane w szarościach, rozmywając w charakterystyczny dla siebie sposób twarz królowej, widoczną jakby przez mgłę, choć nadal rozpoznawalną. Rok później sportretował jeszcze uśmiechającą się Elżbietę II na barwnym obrazie olejnym, tym razem w konwencji fotorealizmu.

A Lucian Freud stworzył najbardziej kontrowersyjny portret królowej. Długie negocjacje w sprawie jego wykonania prowadził prywatny sekretarz królowej, a zarazem przyjaciel artysty Robert Fellowes. Freud w końcu się zgodził i przystąpił do pracy w 2000 roku . Królowa osobiście kilkakrotnie mu pozowała. Kiedy obraz został skończony, wielu krytyków nie kryło oburzenia, uważając , że to raczej parodia lub karykatura królewskiego portretu, za którą jej twórca powinien znaleźć się w Tower. Dzieło trafiło jednak do kolekcji Pałacu Buckingham. Freud osobiście dostarczył portret królowej, który namalował zgodnie z własnymi zasadami – bez pochlebstw i upiększeń. Według biografa malarza Williama Feavera królowa przyjęła go życzliwie, mówiąc artyście dyplomatycznie „Miło z twojej strony, że go zrobiłaś. Bardzo podobało mi się patrzenie, jak mieszasz farby.”

Warto jeszcze przypomnieć, że królowa przez cały okres panowania nadzorowała liczącą ponad 500 lat Kolekcję Królewską . To jak pisze „The Art Newspaper” jedna z największych europejskich kolekcji sztuki, licząca 7600 obrazów (ponad trzykrotnie więcej niż w Galerii Narodowej), 2000 miniatur (największy zbiór na świecie) i ponad 500 tysięcy grafik i rysunków, a także zawierająca cenne meble, ceramikę, zegary, broń, zbroje, archiwa, książki, fotografie, no i oczywiście klejnoty koronne.

Jej zasługa było upublicznienie tych zbiorów i utworzenie Galerii Królowej w sąsiedztwie Pałacu Buckingham, działającej od 1962 roku, w której regularnie prezentowane są wystawy dzieł z Kolekcji Królewskiej.

Elżbieta wspierała także około 30 organizacji artystycznych, obejmują swym mecenatem m.in. prestiżową Royal Academy of Arts. I przyznawała ekskluzywny Order Zasługi ( Order of Merit) ludziom kultury i sztuki, którym zostali uhonorowani m.in. architekt Norman Foster i artyści Lucian Freud i David Hockney.

W poniedziałek, w dniu pogrzebu królowej większość brytyjskich muzeów na znak żałoby będzie zamknięta. W Londynie m.in. National Gallery, Tate, British Museum, Victoria & Albert Museum.