Trzech autorów w pasjonujący sposób przedstawia wszystkie możliwe metody wyłaniania zwycięzców (w polityce, sporcie etc.), jakie ludzie wypróbowali w historii – od starożytnej Grecji aż po współczesne demokracje. Przy czym książka upstrzona jest dziesiątkami przykładów i anegdot ilustrujących opowieści o głosowaniach, wyborach czy wyłanianiu władz spółek. Autorzy przywołują sytuacje remisu wyborczego, gdy ostateczną decyzję o tym, kto będzie zwycięzcą, podejmowano drogą losowania lub za pomocą... partii pokera, jak było w 1992 roku w republikańskich prawyborach do stanowego kongresu w Arizonie.

Jest też przypomniana historia zwycięstwa Górnika Zabrze z włoskim klubem AS Roma w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970 roku, gdy po trzech meczach remisowych i remisie w rzutach karnych zwycięzcę wyłoniono – zgodnie z ówczesnymi przepisami – za pomocą rzutu monetą.

Autorzy opisali wiele nietypowych przepisów wyborczych – na przykład prawo zezwalające obywatelom niektórych stanów USA  na dopisywanie kandydatów. Dzięki temu Ann Murkowski, dopisana przez wielu wyborców w 2010 roku, zdobyła mandat senatora stanu Alaska.

Bardziej wnikliwi znajdą w tej książce dokładne opisy różnych ordynacji wyborczych, wzory przeliczania głosów w poszczególnych systemach, dowiedzą się, jak sposób liczenia głosów może faworyzować lub dyskwalifikować konkretne partie i kandydatów.

Dla znudzonych polityką autorzy „Każdy głos się liczy" mają informacje o tym, jak wybierani są prezesi Polskiego Związku Piłki Nożnej, jak liczone są punkty do rankingu FIFA i czym muszą się zasłużyć lekkoatleci w USA, a czym w Polsce, by zakwalifikować się na igrzyska olimpijskie.

Przed niedzielnymi wyborami warto zaś zerknąć do rozdziału poświęconego wyłanianiu eurodeputowanych – aby zrozumieć ich mechanizm i dowiedzieć się, jakie przeliczniki decydują o tym, kto z list wyborczych w Polsce dostaje się do europarlamentu.