Reklama

Patrioci, szpiedzy i zdrajcy

Elżbieta Cherezińska ponownie przedstawia historię Polski w atrakcyjnej formie powieści przygodowej.

Publikacja: 14.09.2015 21:00

Patrioci, szpiedzy i zdrajcy

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Losy Polaków w XIX wieku to wdzięczny temat dla literatury: zabory, legiony, powstania, romantyzm, a w szerszym kontekście rewolucja przemysłowa i narodziny nowoczesności.

Z inspiracji losami wielkiej emigracji powstali „Mesjasze" György Spiró (2009) czy horror romantyczny „Jul" Pawła Goźlińskiego (2010). W ubiegłym roku krytyczno-ironiczne światło na XIX wiek rzucił Jacek Dehnel „Matką Makryną". A Olga Tokarczuk w „Księgach Jakubowych" ukazała ten czas z naciskiem na wielokulturowość kresów Rzeczypospolitej, gdzie jak w kotle gotowały się przeróżne religie oraz idee.

Elżbieta Cherezińska w nowej powieści przygodowej „Turniej cieni" pokazuje losy XIX-wiecznych Polaków z jeszcze innego punktu widzenia. Bohaterowie to przymusowi obywatele świata. Ludzie do wynajęcia na służbie obcych mocarstw, którzy jednak w głębi duszy swą etykę podporządkowują wielkiej sprawie wolności.

– Fascynująca jest różnorodność Polaków w XIX wieku walczących o ojczyznę, ale też o swoje miejsce w świecie – tłumaczy „Rzeczpospolitej" autorka. – Frapująca wydała mi się też historia Europy pisana od drugiego dna, bo każdy z moich bohaterów był wplątany w polityczną historię ówczesnych czasów.

Było ich trzech

„Turniej cieni" na pierwszym planie ma trzy postacie z pierwszego pokolenia urodzonego po rozbiorach. Jan Prosper Witkiewicz – stryjeczny dziadek Witkacego – to Litwin aresztowany w procesie studenckim i wcielony do carskiej armii na południowych rubieżach Rosji. Jego niebywała kariera wojskowa i nadzwyczajne umiejętności sprawiły, że stał się wpływowym graczem dyplomatycznym w Afganistanie i Persji. Rufin Piotrowski to powstaniec listopadowy, który z paryskiej emigracji wraca do kraju. Zostaje pojmany i zesłany na Syberię, skąd ucieka przez Archangielsk i Petersburg do Francji.

Reklama
Reklama

Trzeci to Adam Gurowski – „czerwony hrabia", internacjonalista, który po powstaniu uznał wyższość cara. Jego imię to symbol hańby i zdrady, na którego wspomnienie rodacy spluwają z niesmakiem. Wyjechał do Ameryki, gdzie stał się znanym publicystą. Idea rewolucyjna była dla niego ważniejsza od narodowej.

Każda z postaci wprowadza różny nastrój i sposoby działania. Do każdej pasują inne XIX-wieczne motywy: Witkiewicz to postać jak z poematów Byrona. Piotrowski jest jak ewangeliczny „boży prostaczek", którego patriotycznej determinacji nic nie jest w stanie złamać. Z kolei Gurowski przypomina odrażającą postać intelektualisty na granicy szaleństwa, jak z książek Rymkiewicza. Ich głębokie portrety psychologiczne oraz zawiłe biografie autorka poparła uważną dokumentacją i źródłami. Ale tam, gdzie źródła się kończą, nie boi się krzyżować losów swoich bohaterów.

Armia cieni

Poruszamy się w okresie między powstaniem listopadowym a wojną krymską z 1854 r. na przestrzeni kilku kontynentów. Imponuje autorska dyscyplina, z jaką Cherezińska wyznacza ramy tej wielowątkowej powieści i nie daje się zgubić czytelnikowi.

Oś fabuły stanowi dwuznaczna szpiegowska misja Witkiewicza i jego zagadkowa śmierć. Czy popełnił samobójstwo w obliczu porażki misji, którą było wywołanie wojny rosyjsko-brytyjskiej? Czy zabili go Rosjanie, bo wiedział zbyt dużo? Czy też był podwójnym agentem i to Anglicy go uśmiercili? Zagadkę próbuje rozwiązać zmanipulowany przez Brytyjczyków Piotrowski, podążający śladem Witkiewicza.

Autorce „Turnieju cieni" udało się stworzyć zbiorowy portret pokolenia przegranych powstańców, którzy poszli na służbę do obcych krain lub działali na własną rękę. Emigracyjna armia cieni. Jednocześnie nie zatracili z horyzontu ostatecznego celu, który można najkrócej opisać maksymą ukutą przez Gurowskiego, a nie Joachima Lelewela, jak przyjęło się sądzić, „Za wolność naszą i waszą".

„Turniej cieni" jest daleki od prostej, patriotycznej laurki. Nie brakuje tu poczucia humoru, ironicznych portretów młodych mężczyzn. Cherezińska pokazuje, że Polacy byli też silnie podzieleni oraz zdradzali i donosili na potęgę.

Reklama
Reklama

Wierni niewierni

Podobnie jak w „Legionie" o Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ czy w średniowiecznej sadze piastowskiej „Odrodzone królestwo" Cherezińska pokazuje złożoność takich pojęć jak patriotyzm i zdrada.

– Przez całą powieść rozważam pytanie o wierność. Czy można być wiernym ukrytym wśród niewiernych i jednocześnie służyć jakiejś sprawie? – zastanawia się autorka.

Jeżeli miałbym zgłosić jakieś zastrzeżenia, dotyczyłyby one fragmentów, w których autorka próbuje przekazać zbyt wiele informacji naraz, np. w długich dialogach zesłańców, które nieco obciążają narrację.

„Turniej cieni" można też czytać współcześnie. Śledzimy cyniczną grę wywiadów, kolonialną politykę imperiów, patrzymy na różnorodne oblicza islamu i widzimy, jak nieustannie Zachód ściera się ze Wschodem, narzucając mu swoje kulturowe i polityczne reguły. A przy tym „Turniej cieni", tak jak wcześniejsze książki Cherezińskiej, to dynamiczna powieść przygodowa na wysokim poziomie.

Literatura
Gustaw Herling-Grudziński krytycznie o Mrożku, Wajdzie i Wałęsie
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Literatura
Czego nie chciał opowiedzieć Milan Kundera
Literatura
Platon, Hemingway i Szekspir wyrzucani z listy lektur w USA
Literatura
Sonia Draga: Bez księgarń zubożejemy wszyscy
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama