— Lista lektur była gigantyczna i niestety nieczytana. Były pewne pomysły indoktrynacyjne, na przykład w ostatnich latach powkładano poezję niejakiego (Jarosława Marka) Rymkiewicza. Eksperci bardzo rekomendowali usunięcie. Podpisałam dokument, gdzie pan Rymkiewicz czy pan Dukaj się nie pojawiają — powiedziała ministra edukacji.
Jarosław Marek Rymkiewicz przestrzega przed martyrologią
To prawda w świadomości wielu Rymkiewicz funkcjonuje dziś jako twórca posmoleńskiego wiersza-apelu „Do Jarosława Kaczyńskiego" z frazą „Pan jeszcze coś jest winien Bratu!", a także jako autor wiersz „Krew" – z linijką „Na białych rękawiczkach Tuska". Poparł obóz Jarosława Kaczyńskiego.
Ale jest też Rymkiewicz wcześniejszy, którego można odbierać jako krytyka Rymkiewicza późnego, a nawet ostrzegającego przed kimś takim. Nie wiadomo, czy Jarosław Kaczyński czytał dramat „Dwór nad Narwią" z 1978 r., a wszyscy Polacy powinni przeczytać tę proroczą sztukę, bo opisuje nasze turbulencje z okresu rządów Zjednoczonej Prawicy i jej polityki historycznej. Oto do dworku przyjeżdżają młodzi małżonkowie, Basia i Tadzio, by odrodzić szlachecko-inteligencką tradycję w nowoczesnej postaci.
Czytaj więcej
Zakończył się rok szkolny 2023/2024, który rozpoczął się pod rządami Przemysława Czarnka, a skońc...
Problem polega na tym, że dwór stoi na cmentarzu, a pokrytą pajęczyną przestrzeń zamieszkują upiory romantyzmu. To Jenerał, który przegrał powstanie listopadowe, wierny Porucznik (Wysocki), Walek ucieleśniający mit galicyjskiej rabacji, poeta Kamil z rysami Słowackiego i Amelia, sentymentalna femme fatale. Jenerał prorokuje: „ja jeszcze ożyję. Ożyję, bo jest we mnie ten pęd, ten poryw, ta chęć, która mnie, umarłego, niemal żywym czyni. Już tego dnia, kiedy wieziono mnie na lawecie przez Aleje, powiedziałem sobie: to jeszcze nie koniec". Przecież to niemal proroczy opis „religii smoleńskiej".