– Długo zastanawialiśmy się nad podjęciem tej decyzji – przyznaje Artur Szklener, dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. – Pomijając stan pandemii w Polsce musieliśmy brać pod uwagę fakt, że połowa uczestników Konkursu Chopinowskiego planowanego na ten rok rekrutuje się z Azji, że zgłosiło się wielu pianistów z Włoch, USA czy z Rosji. Nie mamy pewności, co będzie z publicznością, gdyż połowę biletów na przesłuchania, które rozeszły się w ciągu trzech godzin, wykupili melomani z Azji. A bez słuchaczy w Filharmonii Narodowej konkurs straci atmosferę.

XVIII Konkurs Chopinowski został więc przeniesiony o rok. Odbędzie się w tych samych datach: 2– 23 października 2021 roku. Wszyscy zakwalifikowani uczestnicy mogą wziąć udział, także całe jury potwierdziło swój udział.

Do końca roku można oddać bilety, otrzymując zapłaconą cenę. Jak dotąd zwrócono kilka zaledwie sztuk. Organizatorzy muszą też podjąć rozmowy na temat zmian terminów tras koncertowych przyszłych laureatów. Zwycięzcy Konkursu Chopinowskiego z reguły niemal od razu z Warszawy ruszają na występy. Wiele nagród pozaregulaminowych to propozycje recitali i koncertów w prestiżowych salach Europy czy Azji.

– W najtrudniejszej sytuacji są obecnie sami uczestnicy – uważa przewodnicząca jury prof. Katarzyna Popowa-Zydroń. – Otrzymuję od nich wiele e-maili, ale tłumaczę, ze skoro nie mogą sprawdzić się na rozmaitych kursach mistrzowskich, na występach przed publicznością, niech przeznaczą ten czas na samodzielną analizę utworów czy na przygotowanie nowego programu. To jest dla nich ważniejsze.

Przeniesienie Konkursu Chopinowskiego dokładnie o rok pozwala uniknąć powtórnego drukowania biletów wstępu na przesłuchania. Nie likwiduje jednak innych perturbacji, ale w tym czasie w Poznaniu w 2021 roku miał się odbyć Konkurs Skrzypcowy im. Wieniawskiego.

– Podjęliśmy z jego organizatorami rozmowy i udało się go przenieść na kolejny rok – wyjaśnia Artur Szklener. Organizatorzy poznańskiej rywalizacji skrzypcowej ogłosili w ubiegłym tygodniu jej nowe terminy, będzie to 7–21 października 2022 roku. Nie ukrywają wszakże, że zrobili to nie tylko dla pianistów grających Chopina, ale także ze świadomością, że przyszły rok może upłynąć na całym świecie pod znakiem konkursowej nadaktywności. Lepiej więc poczekać, by nie zginąć w tłumie imprez.

W najbliższych miesiącach z powodu pandemii nie odbędą się przecież inne ważne konkursy muzyczne. Wszystkie zostały przełożone, więc za rok będzie ich nadmiar. – Na szczęście najważniejsze konkursy pianistów: w Leeds, van Cliburna w USA czy królowej Elżbiety w Brukseli, zaplanowano na kwiecień i maj 2021 roku, nie powinny zatem nam przeszkodzić – uważa dyrektor Artur Szklener.

Nieco inaczej patrzy na ten problem wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Wanda Zwinogrodzka: – Odwołanie z powody pandemii wielu imprez może spowodować takie ich spiętrzenie w 2021 roku, że publiczność nie będzie ich w stanie skonsumować. Problem ten nie dotyczy tylko muzyki i będzie wymagał współpracy między organizatorami wydarzeń w różnych dziedzinach sztuki.