Dla naszych czytelników mamy dwie książki - informacja o konkursie niżej
Iwona Kienzler, autorka książki „Dziwactwa i sekrety władców polskich" opowiada w niej o tym, o czym zwykle milczą podręczniki historii. W biografiach książąt i królów polskich - od Piastów do ostatniego panującego Stanisława Augusta Poniatowskiego - interesują ją ich pasje i słabości, cechy charakteru, zdrowie, miłosne podboje i tajemnice małżeńskiej alkowy, czy byli prekursorami mody, czy jej abnegatami.
Można m.in. poznać przyczyny „białego małżeństwa" Henryka Brodatego i jego małżonki Jadwigi, późniejszej świętej. To dość dziwna historia, zważywszy że śluby czystości złożyli po 18 latach małżeństwa, gdy urodziło się im już siedmioro dzieci.
Jednym z najwierniejszych mężów w naszych dziejach był Kazimierz Jagiellończyk, ale już nie jego synowie, nie stroniący od seksualnych pozamałżeńskich uciech. Sławą zdobywcy kobiet cieszyli się August II Mocny i Stanisław August Poniatowski. Bywali też tacy, których podejrzewano, że „kochają inaczej".
Poddani czasem miewali rację w surowych ocenach, ale zdarzało się, że w nich przesadzali. Współcześni Zygmunta III Wazy bardzo niepochlebnie oceniali nie tylko jego zamiłowanie do gier karcianych, ale również niewinne lekcje malarstwa, czy zamiłowanie do muzykowania. Król grał na wielu instrumentach i śpiewał. Lubił też tańczyć na dworskich maskaradach, czym siał zgorszenie, bo nie potrafił pojawić się na nich w przebraniu błazna albo ognistej hiszpanki.
Królowie miewali jednak nie tylko ludzką potrzebę rozrywki, ale i naprawdę poważnie pasje naukowe. Władysław IV utrzymywał korespondencję z Galileuszem i gdańskim astronomem Heweliuszem. Jan III Sobieski był wojownikiem, jak i miłośnikiem literatury, sztuki i nauki. Przebywający na jego dworze dyplomaci i nuncjusze papiescy zachwycali się intelektem władcy, donosząc „Król oddany nauce, stale czyta książki z różnych dziedzin wiedzy." Nawet w kampanie wojenne zabierał pokaźną bibliotekę z dziełami Galileusza, Kartezjusza, Pascala, Corneille'a, Moliera.
Jednocześnie na dworach królewskich powszechna była obecność astrologów. Szczególnie Zygmunt August korzystał chętnie z ich usług, m.in. samego mistrza Twardowskiego. Po stracie ukochanej żony Barbary Radziwiłłówny prosił go o seanse spirytystyczne, które miały przywołać ducha Barbary. Nie brakuje opinii, że król padł przy tym ofiarą oszustwa, gdyż w rolę zjawy wcieliła się Barbara Giżanka.
Ale legenda mówi, że w tym samym zwierciadle, którym posługiwał się Twardowski, miał potem zobaczyć przepowiednię swej abdykacji Stanisław August Poniatowski...
Osiemnastowieczny niemiecki satyryk, Georg Christoph Lichtenberg, powiedział: Ujawniać słabostki wielkich ludzi jest obowiązkiem; pokrzepia się przez to tysiące, nie szkodząc nikomu". Można z jego zdaniem polemizować, ale bez wątpienia chętnych do odkrywania sekretów nie trzeba szukać.
Iwona Kienzler „Dziwactwa i sekrety władców polskich", Bellona, Warszawa 2013
KONKURS
Dla naszych czytelników mamy dwie książki.
Aby wygrać „Dziwactwa i sekrety władców polskich", wyślij we wtorek (14 maja) esemes o treści "ZW.01.imię nazwisko + adres do wysyłki" na nr 71601 (cena 1 zł plus VAT - 1,23 zł).
Wygrywa co drugi esemes nadesłany na dany kod w godz. 13-15 w dniu 14 maja, do momentu wyczerpania puli nagród (informacja o wygranej znajdzie się w sms-ie zwrotnym).