Finezyjna elegancja rokoka. Wystawa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Pięć lat Muzeum Narodowe we Wrocławiu przygotowywało się do wystawy „Szaleństwo rokoka!”, pierwszej w historii o sztuce tej epoki na Śląsku.

Publikacja: 22.08.2023 03:00

Jeden z „ukrytych portretów” Volkera Hermesa

Jeden z „ukrytych portretów” Volkera Hermesa

Foto: mat. pras.

Ekspozycją „Szaleństwo rokoka!”, prezentowaną w Pawilonie Czterech Kopuł, Muzeum Narodowe we Wrocławiu świętuje 75-lecie istnienia. 17 kuratorów wybrało 500 eksponatów – od obrazów, rzeźb, poprzez grafiki, złotnictwo, meble, porcelanę, ubiory i akcesoria mody aż po fotografie i instalacje wideo.

Do XVIII-wiecznego rokokowego Śląska wprowadza multimedialna instalacja Roberta Sochackiego, skonstruowana za pomocą lustrzanych odbić nawiązujących do pałacowych sal, z przekształconymi m.in. scenami z obrazów i nawiązaniami do współczesności. A potem widz może wędrować przez mikroprezentacje z różnych dziedzin życia i kultury.

Czytaj więcej

Otwarto tajny apartament Marii Antoniny w Wersalu. Nowa atrakcja ściągnie tłumy

W pierwszej połowie XVIII wieku barokowy przepych i pompatyczność ustąpiły na Śląsku miejsca wdziękowi i wyrafinowanej elegancji rokoka. Ta sztuka wyrażała się w drobnych i finezyjnych formach. Ważna była lekkość, finezja, ulotność fantazji, idylliczne pejzaże, eleganckie postaci w wyrafinowanych strojach.

Ulubiony kolor

Na wystawie można zobacz dwie pary portretów książąt Hochbergów. Powstanie wizerunków dzieli zaledwie kilka lat, ale należą do różnych epok. Dostojeństwo, uroczystość i konserwatyzm strojów Hansa Heinricha IV i jego małżonki Louise Henriette jest jeszcze bardziej widoczna w zestawieniu z szytymi w stylu francuskim jedwabnymi strojami, bogatymi w subtelne zdobienia, Heinricha V i Christine Henriette.

Czytaj więcej

Rokoko w najniższej bramie Beskidów

Są też oryginalne stroje prezentujące zmysłowy powab czasu – haftowany poranny komplet kobiecy z zamku w Oleśnicy (jeden z dwóch na świecie tej klasy), należąca do króla Fryderyka II kamizelka z motywami liści, kwiatów i spiral ozdobiona czasochłonnym haftem przez jego siostrę Wilhelminę. Na eksponatach prześledzić można umiłowanie różu, ulubionego koloru madame de Pompadour, który rokoko uznało za odpowiedni nie tylko dla pań, ale i panów.

Crème de la crème wystawy stanowi rzemiosło – zastawy, sztućce, dzieła złotnicze i medalierskie. W czasie rokoka Wrocław liczył około 50 tys. mieszkańców, a mistrzów cechowych było aż 5 tysięcy. Największą grupę stanowili krawcy i szewcy, ale i stolarze przeżywali złoty wiek – powstała wówczas oryginalna szafa wrocławska, produkowana wyłącznie tutaj. Przetrwało ich pięć, jedną można oglądać na wystawie. Ma konstrukcję ciężkiej szafy barokowej, ale uzupełniona została m.in. o nadające jej lekkość elementy rokokowe – pilastry i montowane na nich medalionowe wnęki.

Są bezcenne relikty z dawnego wyposażenia wrocławskiego Pałacu Królewskiego, rezydencji Fryderyka II: meble, obrazy, fragment słynnego porcelanowego serwisu zwanego Breslauer Stadtschloss, unikatowe zwierciadło w lustrzanych ramach oraz jedyny ocalały spośród kilkunastu żyrandol z 240 szklanymi zawieszkami, wydobyty po II wojnie z ruin pałacu.

Ciekawa jest sala poświęcona twórczości rodziny Strachovskych, przybyłych z Czech wrocławskich rytowników, którzy zmonopolizowali ówczesny śląski rynek wydawniczy. Aż trudno uwierzyć, że za ich sprawą w XVIII wieku we Wrocławiu regularnie ukazywał się tygodnik. Na prezentacji są także m.in. książka kucharska z potrawami na modłę francuską, podręczniki do kaligrafii dla śląskiej młodzieży, śpiewniki ewangelickie.

Współczesne inspiracje

Fascynacja rokokiem nie wygasła szybko, trwała przez cały XVIII wiek, lecz ta epoka inspiruje artystów i dziś. Stąd na wystawie jest wiele prac współczesnych twórców odnoszących się do prezentowanych obiektów nie zawsze w sposób oczywisty – od Aliny Szapocznikow i Marii Pnińskiej-Bereś, poprzez Pawła Althamera, Annę Orbaczewską, Łukasza Stokłosę po Łukasza Korolkiewicza i Katarzynę Kozyrę.

Ciekawie wpasowują się w ekspozycję obiekty grupy AES+F z cyklu „Europe, Europe”. Nawiązują w formie do XVIII-wiecznych porcelanowych figurek z rodzajowych scenek z życia dworskiego. Tworzą krytyczne opowieści o problemach i konfliktach naszego świata.

Specjalnie na wystawę Volker Hermes stworzył dwa portrety państwa van der Recke, przetwarzając istniejące już ich wizerunki na obrazach. Podobnie jak w przypadku tworzonych przez artystę od lat „ukrytych portretów” Hermes zakrył twarze maskami stworzonymi z fragmentów elementów znajdujących się na obrazie: sukni, włosów, zbroi.

Na finał widzowie oglądają instalację Olafa Brzeskiego „Tylko dla twoich oczu”. To wysoka, asymetryczna kompozycja ze słomy z ulatującymi z niej, choć unieruchomionymi źdźbłami. Może zapowiada nadejście kolejnej rewolucji, jak twierdzi Iwona D. Bigos, szefowa Pawilonu Czterech Kopuł?

Dzieła wypożyczono z ponad 30 muzeów, a także instytucji kościelnych i od osób prywatnych. Szkoda tylko, że na tę przemyślaną i ciekawą wystawę nie wygospodarowano więcej miejsca. Pomysłodawcą ekspozycji i jej koordynatorem jest dyrektor wrocławskiego muzeum Piotr Oszczanowski.

Wystawa potrwa do 14 stycznia przyszłego roku.

Ekspozycją „Szaleństwo rokoka!”, prezentowaną w Pawilonie Czterech Kopuł, Muzeum Narodowe we Wrocławiu świętuje 75-lecie istnienia. 17 kuratorów wybrało 500 eksponatów – od obrazów, rzeźb, poprzez grafiki, złotnictwo, meble, porcelanę, ubiory i akcesoria mody aż po fotografie i instalacje wideo.

Do XVIII-wiecznego rokokowego Śląska wprowadza multimedialna instalacja Roberta Sochackiego, skonstruowana za pomocą lustrzanych odbić nawiązujących do pałacowych sal, z przekształconymi m.in. scenami z obrazów i nawiązaniami do współczesności. A potem widz może wędrować przez mikroprezentacje z różnych dziedzin życia i kultury.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kultura
Wystawa w MHP: „Potęga opowieści. Od dawnej kroniki do nowoczesnego muzeum”
Kultura
Wakacje z festiwalem Wschód Kultury. Koncerty, wystawy, pokazy filmowe i teatralne
Kultura
„Gwiezdne wojny: Akolita”, czyli dlaczego Putin ma kim manipulować
Kultura
Nie będzie agencji zabytków, Ministerstwo Kultury łączy instytuty
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Kultura
Janusz Rewiński nie żyje. Stworzył postaci memiczne zanim wymyślono memy
Kultura
Sto lat surrealizmu w Polsce. Wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie