– Polacy oddalili od muzeum bezpośrednie zagrożenie, wykazali wielką solidarność i przywiązanie do idei, które w XIX wieku legły u podstaw placówki stworzonej przez Władysława Platera – powiedział „Rz” prof. German Ritz z Uniwersytetu w Zurychu.

Przybył on na piątkowy pokaz filmu „Serce Polski – Rapperswil” w reżyserii Bogdana Łoszewskiego, jaki odbył się na Zamku Królewskim w Warszawie.

W samym Muzeum Polskim zebrano 4,5 tys. podpisów, a za pośrednictwem Internetu jeszcze 15 tys. – o utrzymanie polskiej instytucji w tym samym miejscu, w średniowiecznym zamku nad Jeziorem Zuryskim.

– To była lekcja naszego hartu ducha – powiedziała Anna Buchmann, dyrektor Muzeum Polskiego w Rapperswilu. – Trudno powstrzymać się od patosu, ale utrzymanie muzeum jest polską powinnością wobec tych, którzy tworzyli to „niegasnące ognisko narodowe”.

Obecnie przygotowywana jest nowa ekspozycja, bardziej odpowiadająca duchowi naszych czasów. Ale, jak zaakcentował prof. Rafał Habielski, z punktu widzenia polityki pamięci o przeszłości, wciąż brzmi niezwykle współcześnie rapperswilskie przesłanie hrabiego Platera: „Wolny duch Polski stuletnią krwawą walką protestujący przeciw ciemiężącej go przemocy z wolnej ziemi Helwetów przemawia do sprawiedliwości Boga i świata”.

Nie zmienia tego fakt, że mówiąc „wolność”, Polacy myślą zazwyczaj o wolności narodowej, a Szwajcarzy – o wolności obywatelskiej.