Reklama
Rozwiń
Reklama

Mistrzyni tęsknoty i nostalgii

Cesaria Evora, zwana bosonogą diwą, zmarła w wieku 70 lat na Sao Vicente, wyspie Zielonego Przylądka

Publikacja: 18.12.2011 16:21

Cesaria Evora (1941 – 2011)

Cesaria Evora (1941 – 2011)

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

Choć używała tylko kreolskiego, jej śpiew trafiał do serc słuchaczy od USA po Japonię. Większość Polaków poznała ją przy okazji nagrania singla "Embercacao" w duecie z Kayah. Jej światowa kariera rozpoczęła się późno, po premierze "La Diva aux pieds nus" (1988). Sukces przyniósł jej album "Miss Perfumado" z 1992 r. Zaśpiewała m.in. w soundtracku "Underground" Emira Kusturicy. Wydała 16 płyt.

Urodziła się w Sao Vicente, na jednej z Wysp Zielonego Przylądka. Była córką kucharki, wychowaną przez siostry zakonne. Lubiła śpiewać o morzu, tęsknocie, nostalgii emigrantów, rozstaniach i miłości.

– Nie pamiętam czasów, kiedy nie śpiewałam – mówiła w wywiadzie dla "Rz". – Nasz dom był bardzo muzykalny, a śpiewanie – naturalne jak oddychanie. Mój wujek był kompozytorem, ojciec także.

Za pierwsze występy dostawała od właściciela klubu marne grosze. – Tyle, ile wystarcza młodej dziewczynie na przeżycie, może jeszcze na tanie perfumy, sukienkę, buciki – wspominała. – Ale marynarze chcieli słuchać śpiewu, odprężyć się w portowych klubach. A zależność od Lizbony miała dobre strony. Zarabiałam, śpiewając w domach portugalskich kolonistów.

Mówiąc o wyzwoleniu wyspy i takich problemach, jak wolność i kolonizacja, śmiała się ze swoich przyzwyczajeń: – Bardzo lubię chodzić boso. Tymczasem Portugalczycy wprowadzili przepis, że po chodnikach można było spacerować tylko w butach. To był jeden z najbardziej dla mnie dotkliwych przejawów dyskryminacji.

Reklama
Reklama

Jej kariera stała się częścią racji stanu. Zgłosił się do niej premier Wysp Zielonego Przylądka. – Chciał mnie wysłać na sesję nagraniową do studia w Lizbonie – mówiła. – Pomysł podchwyciły działaczki Związku Kobiet. Były na tyle uparte, że w końcu premier wycofał się, a ja pojechałam do Portugalii jako delegatka Związku.

W Lizbonie nagrała piosenki na płytę zatytułowaną "Kobiety z Wysp Zielonego Przylądka". Dostała od rządu dom i została ambasadorem Wysp Zielonego Przylądka. A premier powiedział: "Nie masz za co dziękować, i tak jesteś bardziej od nas znana, zawsze byłaś naszym faktycznym ambasadorem".

Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Patronat Rzeczpospolitej
SAUNA FESTIVAL: saturation
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama