Reklama

Muzyka zaczyna się po trzydziestce

Już się nie mizdrzy przedłużoną rzęsą, już pensjonarsko nie wzdycha. Ania Dąbrowska nagrała płytę o kacu, tym po koniecznym dorastaniu.

Publikacja: 21.10.2012 19:00

Muzyka zaczyna się po trzydziestce

Foto: ROL

Ania


„Bawię się świetnie"


Reklama
Reklama

Jazzboy

Budzisz się, a tu trzydziestka. Już nie naiwność, jeszcze nie koniec. Za przekornym tytułem „Bawię się świetnie" stoi gorzkie rozliczenie z upływającym czasem. To szczera płyta, życiowa, bez asekuranckich metafor i infantylnych rozterek, że ona go bardzo, a on ją trochę mniej. Przemianę słychać też w brzmieniu – naturalnym, ciekawszym, pełniejszym i przede wszystkim współczesnym, bo odartym ze stylizacji na aksamitne retro. To też najtrudniejszy album Ani Dąbrowskiej – pomijając tytułową piosenkę z nachalnym refrenem, brakuje tu oczywistych przebojów, skonstruowanych według wymogów radiowych playlist. Już nie pop, jeszcze nie alternatywa? Kto tę woltę doceni? Nie ma się co łudzić, że Ania Dąbrowska dzięki swojej czwartej autorskiej płycie nagle znajdzie sojusznika w wyrobionej publiczności. Ale kupią to fanki, które dorosły razem z nią.

— ak

Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama