Reklama

Historia łączy nas z Niemcami

Za sprawą serii rocznic niemieccy przywódcy będą w tym roku w Polsce częściej niż kiedykolwiek. Ale przełom w relacjach z Berlinem będzie możliwy dopiero po wyborach
Gerhard Schröder przed Murem Pamięci w Muzeum Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 2004 r. Wśród nazwi

Gerhard Schröder przed Murem Pamięci w Muzeum Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 2004 r. Wśród nazwisk tysięcy poległych jest Andrzej Bielecki „Rybak”, dziadek autora tekstu.

Foto: Fotorzepa/ Bartłomiej Zborowski

W czwartek do Warszawy przylatuje minister obrony Ursula von der Leyen. Chce podkreślić znaczenie poszerzenia 20 lat temu NATO o Polskę, Czechy i Węgry.

1 września w Wieluniu 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej będą z kolei wspólnie obchodzić prezydenci Andrzej Duda i Frank-Walter Steinmeier. Po raz pierwszy od przyjazdu w 2004 r. Gerharda Schrödera ważny niemiecki polityk weźmie udział w obchodach okrągłej rocznicy wybuchu powstania warszawskiego: 1 sierpnia do stolicy ma przyjechać minister spraw zagranicznych Heiko Maas. Wcześniej na lipcowy szczyt poświęcony poszerzeniu Unii o kraje bałkańskie powinna przyjechać do Poznania Angela Merkel. Ale wiele wskazuje też na to, że szefowa rządu przyjedzie w listopadzie do Krzyżowej na 30. rocznicę mszy z udziałem Tadeusza Mazowieckiego i Helmuta Kohla, która stała się symbolem polsko-niemieckiego pojednania. Niemcy chcą też wysłać przedstawicieli wysokiego szczebla na obchody 1 maja 15. rocznicy przystąpienia Polski do Unii i 4 czerwca 30. rocznicy upadku komunizmu.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama