Reklama

Seks, siermiężność i zdrada - wszystko na poważnie

"Czy Jaruzelski zdradził" zastanawia się na pierwszej stronie "Polska The Times" rozpisując historię, o której przedwczoraj napisała "Rz" - jak to Jaruzelski błagał Sowietów o pomoc w zgnieceniu "Solidarności", a Sowieci odmówili.

Aktualizacja: 09.12.2009 11:31 Publikacja: 09.12.2009 10:05

Seks, siermiężność i zdrada - wszystko na poważnie

Foto: Fotorzepa

[b][link=http://blog.rp.pl/gociek/2009/12/09/seks-siermieznosc-i-zdrada-wszystko-na-powaznie/]skomentuj na blogu[/link][/b]

Pytanie dziennikarzy "Polski" jest źle postawione. To jasne, że zdradził. Zresztą nie po raz pierwszy. Tak samo zdradził wcześniej swoich kolegów z wojska szpiclując ich dla stalinowskiej Informacji Wojskowej, tak samo jak zdradził swoich współobywateli biorąc aktywny udział w haniebnych czystkach antysemickich w 1968 roku i później. Właściwe pytanie brzmi: dlaczego ten facet nie odsiaduje od dwudziestu lat dożywocia, po szybkim procesie przed Trybunałem Stanu. Ale najwyraźniej jaka niepodległa Polska, taka i jej sprawiedliwość, za co dzięki wielkie czcicielom ludzi honoru z SB i LWP.

"Siermiężna Polska odstrasza gości z zagranicy" alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna". I opisuje wyniki sondażu na zlecenie MSZ, z którego wyszło, że zagraniczniakom Polska kojarzy się z "Solidarnością", Chopinem, Lechem Wałęsą i papieżem Janem Pawłem II. Rozumiem, że można nazwać siermiężnym Wałęsę, ale czym redaktor Renacie Kim się naraził Jan Paweł II? "DGP" cytuje też speców od wizerunku, którzy chcą, by ofertę turystyczna naszego kraju dostosować do potrzeb konkretnych narodów, najlepiej Anglików, Niemców i Skandynawów. Nic prostszego, oto garść gotowych haseł: "Nie pozwalają ci w Londynie szczać na ulicy? Kraków zaprasza, lej gdzie chcesz i ile chcesz". "Nie udało ci się wyżyć na Polakach w Niemczech? Przyjedź w olsztyńskie, to sobie kogoś eksmitujesz". No i dla Skandynawów "Na naszych promach będziesz tak pijany, że nie zauważysz nawet brzegu. Ale nie martw się - i tak nie ma czego żałować".

"Gazeta Wyborcza" znalazła sobie nowego bohatera do obrony - to odwołany przez Tuska ze stanowiska minister środowiska Maciej Nowicki. Zdaniem "Wyborczej" stracił prace, bo był zbyt apolityczny i chronił przyrodę. Musimy chyba mówić o jakimś innym Nowickim. Ten, którego sprawdzali dziennikarze "Rz" zajmował się głównie załatwianiem posadek swoim kolegom.

"Fakt" donosi, że córka premiera Tuska, Katarzyna, nie tylko studiuje psychologie, ale także chce specjalizować się w seksuologii. Wieść tę opatrzył wdzięcznym podtytułem: "Córka premiera chce zająć się seksem na poważnie".

Reklama
Reklama

"W Super Expressie" piłkarz polsko-francuski Ludovic Obraniak wyznaje, że szuka w Polsce wymarzonej działki na dom, najlepiej wśród jezior i lasów. Ani chybi przeprowadza się, bo Polska kojarzy mu się z czymś siermiężnym: Chopinem, papieżem, albo może "Dziennikiem Gazetą Prawną"?

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama