Kongres Czeczenów, który rozpocznie się dziś w Pułtusku, potrwa dwa dni. Jednym z gości będzie Ahmed Zakajew. – Mamy zapewnienie, że będzie obecny na kongresie, chociaż nie wiemy, w jaki sposób przyjedzie do Polski – mówi „Rz” Anna Kühn, rzeczniczka Światowego Kongresu Narodu Czeczeńskiego. Zakajew miał potwierdzić przyjazd telefonicznie.
Zakajew jest szefem czeczeńskiego rządu na emigracji. Mieszka w Wielkiej Brytanii, która udzieliła mu azylu politycznego.
Rosja wydała za nim międzynarodowy list gończy. Podejrzewa go o udział w działalności terrorystycznej, przypisując mu m.in. przygotowanie zamachu w teatrze na Dubrowce. Ambasador Rosji w Polsce Aleksander Aleksiejew już we wtorek zapowiedział, że gdy Zakajew zjawi się w Polsce, Rosja zażąda jego ekstradycji.
Według polskich służb Zakajew zostanie u nas zatrzymany. – Międzynarodowy list gończy zobowiązuje wszystkie kraje należące do Interpolu do zatrzymania ściganej nim osoby – zaznacza Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.
Co potem? – Zgodnie z procedurą zostanie doprowadzony do prokuratury, przesłuchany, a prokurator skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie maksymalnie na 40 dni – tłumaczy Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratora generalnego.
Jeśli sąd zastosuje areszt, prokuratura zawiadomi o tym Rosję, a ta będzie miała 40 dni na złożenie wniosku o ekstradycję. Ewentualną decyzję o ekstradycji podejmie sąd okręgowy. Jednak ostatecznie zdecyduje minister sprawiedliwości.
– Jeśli jest za nim międzynarodowy list gończy, policja musi go zatrzymać – komentuje prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości. – Ale decyzję podejmuje sąd i jeśli Zakajewowi groziłaby odpowiedzialność ze względów politycznych, to sąd go nie wyda.
Przedstawiciel Zakajewa Asłambek Kecharsajew pytany przez „Rz”, czy nie obawia się zatrzymania go w Polsce, stwierdził: – Nie mam podstaw, by tak myśleć. Wiem natomiast, co powiedziało polskie MSZ: Zakajew otrzymał status polityczny w Londynie i związków z terroryzmem mu nie udowodniono. Co zaś dotyczy rosyjskich zarzutów, najpierw trzeba mieć dowody.
– Polska policja nie zatrzyma Zakajewa, ponieważ wie, że nie ma żadnych podstaw, by posądzać go o terroryzm – uważa też dziennikarka Krystyna Kurczab-Redlich, autorka książki i filmów dokumentalnych o Czeczenii.
Jak traktować zapowiedzi o jego zatrzymaniu? – Wygląda to na zasłonę dymną, by przypodobać się nowym starym przyjaciołom – mówi Kurczab-Redlich.