W poprzednich wyborach zdarzało się już, że o zwycięstwie w drugiej turze przesądzał nawet jeden głos. Wie o tym nie tylko prezydent Sopotu Jacek Karnowski, który rywala – swego byłego zastępcę Wojciecha Fułka – w pierwszej turze pokonał zaledwie 20 głosami (7722 do 7702). Teraz sam roznosi ulotki od mieszkania do mieszkania. Ale jego konkurent też "chodzi po domach".
Kandydatów przed drzwiami zastają też radomianie. W rozmowę z wyborcami wierzą sztabowcy walczących o prezydenturę Andrzeja Kosztowniaka z PiS i Piotra Szprendałowicza z PO.