Rząd przyspiesza w sprawie emerytur.
Chce, by kontrowersyjne ustawy emerytalne zostały uchwalone tuż przed piłkarskimi mistrzostwami Euro 2012, gdy oczy Polaków będą skierowane głównie na stadiony i polską reprezentację.
Na dzisiejszym posiedzeniu rząd chce omówić dwa projekty: zmian w systemie powszechnym i w służbach mundurowych. Oba jeszcze w kwietniu mają trafić do Sejmu. Ten zająłby się nimi na najbliższym posiedzeniu (zaczyna się 25 kwietnia), a na przełomie maja i czerwca mają już być obowiązującym prawem.
Prosta arytmetyka
Czy to realny scenariusz? – Będzie pewnie sporo poprawek i w komisji, i w drugim czytaniu. Nie wiadomo, czy PSL z czymś jeszcze nie wyskoczy – mówi „Rz" polityk PO.
Mało prawdopodobne, by po trudnych negocjacjach i osiągniętym kompromisie ludowcy mieli utrudniać prace w Sejmie. – Nam się nie spieszy, ale ton pracom sejmowym będzie nadawać Platforma – odpowiada polityk PSL.
– Arytmetyka jest prosta, nie widzę możliwości, by ustawa miała w Sejmie napotkać problemy. Zwłaszcza że przedłużanie tej dyskusji nie ma sensu, zwłaszcza jeśli rzetelnie myśli się o przyszłości naszych dzieci i wnuków – mówi „Rz" Magdalena Kochan z PO.
Powstrzymać reformę
Platforma może liczyć także na wsparcie Ruchu Palikota, nie uniknie jednak zwarcia z resztą opozycji i związkowcami. PiS i SLD deklarują, że zrobią wszystko, aby rząd powstrzymać. – Uchwalenie tej ustawy nie zamyka sprawy. Jeśli PiS wygra wybory, cofniemy jej złe skutki – zapowiada poseł tej partii Janusz Śniadek. – Teraz PO może przegłosować wszystko, nawet że ziemia jest płaska – przyznaje.
SLD zapowiada, że w dniu, w którym do Sejmu wpłynie projekt rządowy, złoży do laski marszałkowskiej swój wniosek o referendum (w tym tygodniu partia i OPZZ mają zliczyć zebrane podpisy). – Pośpiech w przyjęciu ustawy, na którą nie ma społecznej zgody, może się obrócić przeciwko rządowi. Ludzie tak łatwo o tym nie zapomną, nawet podczas Euro – przewiduje Dariusz Joński z SLD.
Oburzeni pośpiechem rządu są też mundurowi. Nastroje funkcjonariuszy służb podsycił sam Tusk, który w piątek na posiedzeniu Komisji Trójstronnej nie dał gwarancji, że reforma emerytur mundurowych będzie miała kształt projektu, przygotowanego przez MSW.
– Premier nie wykluczył wariantu, który przewiduje, że funkcjonariusze będą mogli przechodzić na emerytury dopiero po 30 latach służby. Przyznał, że jest on rozważany. Gdyby do tego doszło, świadczyłoby to o lekceważeniu i zupełnym braku szacunku dla uzgodnień poczynionych w trakcie negocjacji ze związkami zawodowymi – mówi „Rz" Andrzej Szary, wiceprzewodniczący NSZZ Policjantów. Za mało realne uznaje, by projekt przeszedł przez rząd, Sejm, Senat i został podpisany przez prezydenta jeszcze przed Euro 2012. – Ale jeżeli rząd będzie chciał wprowadzić go takim trybem, to będziemy działać. A potrafimy bardzo szybko się zorganizować. Jeżeli tak szybko pójdzie to w maju, równie szybko urządzimy akcję protestacyjną – zapowiada.
Nie wykluczają protestów podczas mistrzostw.
Funkcjonariusze są też przekonani, że pomysł rządu, aby reformę emerytur zarówno powszechnych, jak i mundurowych prowadzić w pakiecie, w tym samym czasie, to zagrywka socjotechniczna. Ich zdaniem chodzi w niej o skonfliktowanie mundurowych i reszty społeczeństwa.