Reklama
Rozwiń
Reklama

Patriarcha - polityk i dyplomata

Duchowny zajmuje szóste miejsce w rankingu osób, którym Rosjanie ufają najbardziej

Publikacja: 15.08.2012 21:51

Patriarcha - polityk i dyplomata

Foto: ROL

Cyryl I, a właściwie Władimir Michajłowicz Gundiajew, bo tak brzmi świeckie imię i nazwisko patriarchy, dobrze zna Polskę. Dziś po raz pierwszy przyjeżdża do naszego kraju jako patriarcha Moskwy i całej Rosji, ale w Polsce bywał wcześniej nieraz. Doskonale pamiętam jego kazanie w 1988 roku na górze Grabarce podczas majowego spotkania młodzieży prawosławnej - wspomina pos. Eugeniusz Czykwin, który gościł też przyszłego patriarchę w domu. - Zawsze był bezpośredni, otwarty, zainteresowany dobrymi stosunkami z Polską. Pos. Czykwin zapewnia, że wiele lat przed dzisiejszą wizytą w prywatnych rozmowach ubolewał, że słowiańskie narody podzieliła historia, i pytał go, co jako wierzący mogą zrobić, by te relacje polepszyć.

Mówca ilider zaufania

Od wizyty na Grabarce wówczas arcybiskupa smoleńskiego minęło niemal ćwierć wieku. Dzisiaj 66-letni przywódca rosyjskiego prawosławia ma w swoim kraju opinię nie tylko dobrego mówcy, ale także polityka i dyplomaty, zabierającego głos w sprawach geopolitycznych.

- Gdyby można było porównać patriarchę z politykami, byłby w Rosji najważniejszym z nich. Politykiem niezależnym i sprawującym swoją funkcję przez długie lata - mówił „Rz" Kiriłł Tanajew, szef Fundacji Efektywnej Polityki w Moskwie.

rp.pl/raporty


Reklama
Reklama

Wizyta Cytyla w Polsce

Nie tylko eksperci zaliczają Cyryla I do grona polityków. W rankingu moskiewskiego Centrum Jurija Lewady „Dziesiątka polityków, którym Rosjanie ufają najbardziej" zwierzchnik prawosławia znalazł się na... szóstym miejscu. Jednocześnie wielu Rosjan uważa, iż zmiany zachodzące w ich Cerkwi są ściśle związane z działalnością iimieniem Cyryla.

Patriarcha, któremu przeciwnicy zarzucają lojalność wobec Kremla i Władimira Putina, próbuje udowodnić, że jest niezależny. W styczniu tego roku, gdy po wyborach parlamentarnych na ulice Moskwy wyszły tysiące Rosjan niezadowolonych z ich wyników, apelował do władz, by były otwarte na „sygnały z zewnątrz". - Niech Pan oświeci wszystkich, którzy mają różne punkty widzenia, w tym na polityczną sytuację w kraju i pomoże doprowadzić do obywatelskiego dialogu - apelował wówczas do Putina, któremu dał wsparcie przedwyborami.

Rosyjski oligarcha na wygnaniu Borys Bieriezowski apelował do Putina, by zrzekł się najwyższego urzędu narzecz... patriarchy Cyryla.

- Cyryl doskonale wyczuwa subtelności sytuacji społeczno-politycznej i już wcześniej krytykował korupcję w Rosji, ale podczas fali protestów jego wypowiedzi nabierały innego znaczenia - mówi Kiriłł Tanajew. - Ostatnio jednak patriarcha coraz rzadziej krytykuje korupcję i oligarchię. Być może dlatego, że ma trudniejszą sytuację w Cerkwi. Nie ma tam zbyt wielu zwolenników, szczególnie wśród konserwatystów. Musi lawirować między religią i polityką dodaje Tanajew.

Reformator i konserwatysta

Cyryl I, który od czasu 2009 roku, gdy objął patriarchat nie tylko rozwija jego struktury, ale także je reformuje, w czym ma także przeciwników. Ale przede wszystkim z powodu jego zaangażowania w dialog międzyreligijny i ekumeniczny, za kontakty z Kościołem rzymskokatolickim.

Reklama
Reklama

Od 1971 roku przez wiele lat przyszły patriarcha był przedstawicielem moskiewskiej Cerkwi w Światowej Radzie Kościołów w Genewie, a od 1989 roku szefem najważniejszego w patriarchacie wydziału zewnętrznych stosunków rosyjskiej Cerkwi. Cyryl I dobrze zna Europę Zachodnią, z którą chce utrzymywać kontakty, ale wobec zmian cywilizacyjnych, jakie w niej zachodzą, jest krytyczny. Głoszenie chrześcijańskiej wiary i moralności uważa za jedno z głównych pól współpracy z innymi Kościołami. To z jego inicjatywy Rosja wystąpiła przed Trybunałem w Strasburgu w obronie państwa włoskiego, któremu wytoczono proces o obecność krzyża w szkole.

Prawosławni duchowni porównują czasem Cyryla do króla Ludwika XVI. „Jest nowym zjawiskiem w rosyjskiej Cerkwi. Jego wola i słowo są powszechnie odczuwalne. Ale być zawsze na szczycie i sprawiać, by cię zawsze słuchano, to ogromny trud, wymagający szczególnego talentu. Cyryl go ma, ale to nie wystarczy do odrodzenia prawosławia" - pisał biskup Roman Łukin.

Z dala od Komsomołu

Cyryl I ma opinię duchowego syna metropolity leningradzkiego Nikodema, który był również zaangażowany w działalność ekumeniczną i rozwijanie kontaktów z katolikami (zmarł w czasie audiencji u Pawła I w 1978 roku). To pod jego wpływem 19-letni Władimir Michajłowicz Gundiajew, który przez trzy lata pracował jako technik kartograf i jednocześnie się uczył, w 1965 roku wstąpił do seminarium duchownego w Leningradzie, a cztery lata później złożył wieczyste śluby mnisze. Duchownymi byli także ojciec i dziadek Cyryla I, za co obaj byli prześladowani w ZSRR. Dziadek przesiedział w więzieniach i łagrach niemal 30 lat, ojciec zaś trzy lata. W biogramach przyszłego patriarchy podkreśla się, że jako uczeń nie należał do pionierów i Komsomołu, co na ówczesne czasy w ZSRR było ewenementem i wiązało się z poważnymi trudnościami wkontynuowaniu nauki.

Zegarek za 30 tysięcy euro

Po 1990 roku w mediach zaczęły pojawiać się oskarżenia, że w latach 70. duchowny rozpoczął w współpracę z KGB jako agent o pseudonimie Michajłow. Media pisały także o nadzorowaniu przez niego w latach 90. sprowadzania z zagranicy przez moskiewską Cerkiew wyrobów tytoniowych, naczym zarobiła miliony dolarów.

Ostatnio media krytykowały go za to, że nosi szwajcarski zegarek za 30 tysięcy euro. Otoczenie patriarchy mówiło o „dyskredytacji Cerkwi". Cyryl odpowiadał, że nic nie wiedział „o istnieniu takiego zegarka w pudłach ze swoimi prezentami".

Rosyjscy analitycy podkreślali, że informacyjno-wizerunkowy cios w Cerkiew mógłby zachwiać także pozycją Kremla. W Internecie przetoczyła się fala krytyki po tym, gdy skrytykował zespół Pussy Riot za happening w soborze Chrystusa Zbawiciela, nazywając go „diabelską intrygą" i domagając się ukarania (artystki siedzą wareszcie).

Reklama
Reklama

W odpowiedzi na zarzuty prasy patriarcha apelował do rodaków, by nie kierowali się „psychologią stada" i w należyty sposób oceniali doniesienia z Internetu i gazet, „odróżniając dobro od zła".

Docenił potęgę Internetu i założył profil na... Facebooku, by iść z duchem czasu i skuteczniej przemawiać do młodzieży.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama