Przełomowa kasacja od głośnego wyroku w sprawie Pegasusa

Czy Sąd Najwyższy nakaże zbadanie, jak działał Pegasus i czy na pewno użyto go w sprawie, którą zajmował się sąd we Wrocławiu?

Aktualizacja: 20.02.2024 06:03 Publikacja: 19.02.2024 17:01

Posłanka Trzeciej Drogi Magdalena Sroka przewodniczy komisji śledczej ds. Pegasusa

Posłanka Trzeciej Drogi Magdalena Sroka przewodniczy komisji śledczej ds. Pegasusa

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Wrocławski Sąd Apelacyjny uznał, że stosowanie narzędzia szpiegującego jak Pegasus nie jest zgodne z prawem, a dowody, które dzięki niemu uzyskano, uznał za nieważne. Na tej podstawie uniewinnił m.in. funkcjonariuszkę ABW Katarzynę T., która poprzez komunikatory szyfrowane ujawniła znajomemu detektywowi informacje o zainteresowaniu służb jego klientem z Izraela  uzasadnienie z przełomowego wyroku z maja ubiegłego roku podniosły media dopiero kilka dni temu.

Sąd nie ustalił, czy używano Pegasusa, czy nie

Wyrok sądu jest prawomocny, jednak jak ustaliła „Rzeczpospolita”, prokurator oskarżający m.in. Katarzynę T. wniósł od tego kasację do Sądu Najwyższego  wystąpiliśmy o jej treść. „Kasację złożył prokurator na niekorzyść. Akta są tajne”  odpowiedziała Karolina Truszczyńska z Centrum Informacyjnego Sądu Najwyższego. Nie dowiemy się więc, co dokładnie zaskarżył prokurator i dlaczego nałożono klauzulę niejawności. Sprawa trafiła do rozpatrzenia przez sędzię Małgorzatę Gierszon  nie wyznaczono jeszcze terminu.

Czytaj więcej

Rusza komisja ds. Pegasusa. Przesłucha Jarosława Kaczyńskiego

Autorem kasacji (a właściwie projektu, gdyż kasację składa szef prokuratury) jest prok. Przemysław Nowak, od niedawna rzecznik nowego prokuratora krajowego Jacka Bilewicza. Sąd we Wrocławiu w uzasadnieniu przyznaje, że nie wie, jakiego narzędzia inwigilacji użyto w sprawie, ale „w jej wyniku pozyskano treść rozmów prowadzonych przez oskarżonego R.J. (to detektyw  przyp. aut.) za pośrednictwem szyfrowanych komunikatorów internetowych (...) i (...) z oskarżoną K.T., z M.M. oraz innymi osobami”. Zakłada jednak, że najprawdopodobniej był to Pegasus, który posiada CBA. Tyle tylko, że przy śledztwie z prokuraturą pracowała tylko ABW, a nie CBA. Sąd stwierdza, że „posłużenie się oprogramowaniem szpiegowskim nie może być uznane za zgodny z ustawą, legalny sposób ich pozyskania. Przepis art. 17 ust. 5 pkt 4 ustawy o CBA ogólnie mówi o uzyskiwaniu i utrwalaniu danych. Oprogramowanie typu spyware daje pełen dostęp do urządzenia mobilnego, pozwala tym samym na uzyskiwanie i utrwalanie danych z niego. Tyle tylko, że do jego instalacji dochodzi w drodze ominięcia i przełamania zabezpieczeń – włamania na telefon – i to w sposób naruszający jego strukturę. Tymczasem obwiązujące przepisy dotyczące kontroli operacyjnej, w tym omawiany art. 17 ustawy o CBA, nie zezwalają na tego rodzaju działania, nie przewidują takiej możliwości”  ocenił sąd.

Czytaj więcej

Michał Kolanko: Czego możemy spodziewać się po pracach komisji ds. Pegasusa?

Prokurator chce precyzyjnej odpowiedzi w sprawie Pegasusa

Okazuje się jednak, że sąd w ogóle nie badał, czy tego narzędzia tu użyto, a jeśli tak  jak ono działa. Wszelkie informacje na ten temat pochodzą z informacji medialnych i opinii ekspertów. Dlatego sąd z Wrocławia posłużył się m.in. zapisami stenograficznymi z wysłuchania eksperta podczas posiedzenia senackiej Komisji Nadzwyczajnej do spraw wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji z 17 stycznia 2022 roku czy wydawnictwem: „Jak szpieg, którego nosisz w kieszeni, zagraża prywatności, godności i demokracji” autorstwa Sandrine Riguard i Laurenta Richarda.

Prokurator Nowak w kasacji chce, by wyrok uchylono, a sprawę raz jeszcze ocenił sąd drugiej instancji  wnikliwie badając narzędzie, jakiego użyto. Dlaczego?  W sprawie nie ustalono, jaki „środek techniki operacyjnej” został użyty w ramach kontroli operacyjnej. Tym bardziej nie ustalono, w jaki sposób użyty środek działał i jak uzyskiwał dane. Tak więc decyzja sądu o pominięciu tego dowodu została przez prokuratora uznana za przedwczesną  mówi nam prok. Nowak.

Czytaj więcej

Pegasus i podsłuchy. Tusk: Wszystko, co można będzie ujawnić, będzie ujawnione

Jeśli Sąd Najwyższy uzna argumenty prokuratora i nakaże wyjaśnić sądowi te kwestie  ich wiedza może być przełomowa nie tylko dla tej sprawy.

Wrocławski Sąd Apelacyjny uznał, że stosowanie narzędzia szpiegującego jak Pegasus nie jest zgodne z prawem, a dowody, które dzięki niemu uzyskano, uznał za nieważne. Na tej podstawie uniewinnił m.in. funkcjonariuszkę ABW Katarzynę T., która poprzez komunikatory szyfrowane ujawniła znajomemu detektywowi informacje o zainteresowaniu służb jego klientem z Izraela  uzasadnienie z przełomowego wyroku z maja ubiegłego roku podniosły media dopiero kilka dni temu.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kraj
Sadurska straciła kolejną pracę. Przez dwie dekady była na urlopie
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Kraj
Mariusz Kamiński przed komisją ds. afery wizowej. Ujawnia szczegóły operacji CBA
Kraj
Śląskie samorządy poważnie wzięły się do walki ze smogiem
Kraj
Afera GetBack. Co wiemy po sześciu latach śledztwa?
śledztwo
Ofiar Pegasusa na razie nie ma. Prokuratura Krajowa dopiero ustala, czy i kto był inwigilowany