Szymon Hołownia komentował w programie "Onet Rano" sytuację epidemiczną w Polsce.

Polityk ocenił, że Covid, śmiertelna choroba, która zabrała już ponad 80 tys. ludzi (w rzeczywistości liczba zgonów spowodowana Covid-19 przekroczyła 91,5 tys. - red.), jest dramatem, który przetacza się przez Polskę. Tymczasem rządzący nie wprowadzają żadnych realnych obostrzeń.

Hołownia stwierdził, że Polskę pandemia przeorała, a jej ofiary i ich pozostawione w żałobie rodziny są "nieobecne w narracji rządu".

Czytaj więcej

Prezydent nie zwołuje Rady Gabinetowej. Hołownia: Może ma focha

- Te ofiary są jakby nieobecne w narracji rządu, który spocony goni, żeby, żeby jeszcze miesiąc nakraść z tych spółeczek. Ja nie rozumiem jako człowiek tej dramatycznej niewrażliwości - powiedział Hołownia.

Lider Polski 2050 zarzucił rządzącym, że mimo tak znacznej liczby ofiar nie wprowadzili skutecznie żadnych obostrzeń, a ich ruchy są w dużej mierze fikcyjne. Dlatego, uważa Hołownia, władza powinna zostać za pandemię rozliczona.

- Historia ich rozliczy za tę pandemię. (...) Tylko szkoda, że będzie to kosztowało tyle ofiar, że zostawią za sobą tyle trupów. To nie statystyki, to nasi bliscy. (...) Nas przed tymi świętami powinna prowadzić nadzieja, że to się może zmienić. My musimy już teraz zamknąć oczy, zatkać nos, przejechać te pół roku (...) i wierzyć, że jest możliwy inny świat. Obudzić się w przyszłym roku w innym świecie, w którym będzie spokój w kraju, w którym ludzie nie będą się nienawidzić, w którym rząd będzie załatwiał sprawy ludzi — powiedział Szymon Hołownia.  I dodał: - To wszystko jest w zasięgu ręki. Przecież nikt ich nam z kosmosu nie zesłał. Myśmy ich wybrali. I to my musimy im pokazać dzisiaj wilczy bile.