W związku z przejęciem władzy przez talibów w Afganistanie, władze Unii Europejskiej zastanawiają się, czy nie dojdzie do powtórki z 2015 roku - tłumy uchodźców będą maszerować na północ Europy.

UE nie otworzy żadnych europejskich korytarzy migracyjnych dla Afganistanu. Nie pozwolimy na powtórzenie się strategicznego błędu z 2015 r. Musimy pomóc tylko osobom, które pomogły nam podczas operacji NATO, oraz krajom strzegącym zewnętrznej granicy UE, aby mogły w pełni ją chronić – powiedział Janez Janša, premier Słowenii. Mimo że jego kraj sprawuje obecnie półroczne przewodnictwo w UE, to nie do Janšy należy decyzja w tej sprawie i nie on, ale przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, będzie organizował wspólną europejską odpowiedź na ewentualny kryzys migracyjny.

Czytaj więcej: Kryzys imigracyjny. Unia boi się powtórki z Syrii

W sondażu United Surveys dla „Wprost” zapytano Polaków, czy przyjęliby uchodźcę do swojego domu. 46 proc. respondentów odpowiedziało "zdecydowanie nie". "Raczej nie" odpowiedziało 15,2 proc. ankietowanych. 

23,6 proc. uczestników badania odpowiedziało "raczej tak", a 3,9 proc. "zdecydowanie tak". Zdania w tej sprawie nie ma 11,2 proc. osób.

Badanie przeprowadzono 27 sierpnia na grupie 1000 respondentów.