Reklama

Nieszczęście niełatwo przeliczać na złotówki

Wyroki sądów w sprawach tzw. złych urodzeń zawsze będą budzić wielkie dylematy zarówno prawne, jak i moralne

Jeśliby takie nieuniknione nieszczęścia latami miały angażować sądy, pokrzywdzonych i opinię publiczną, należałoby znaleźć prostszą i mniej bolesną metodę zapewniania pomocy dla poszkodowanych ludzi.

Trwający sześć lat proces rodziny Wojnarowskich, co prawda precedensowy i przecierający granice odpowiedzialności szpitala i lekarzy, jest tego najlepszym przykładem.

Sprawę rozpatrywało już pięć sądów, nawet Sąd Najwyższy. Nie ma zresztą pewności, że sprawa znów tam nie trafi.

4 lipca 2008 r. białostocki Sąd Apelacyjny

dokonał korekt niektórych kwot odszkodowania dla rodziców (np. z powodu utraty możliwości zarobkowania matki).

Reklama
Reklama

Wcześniej Sąd Najwyższy przesądził, że jest dopuszczalny pozew rodziców o odszkodowanie za tzw. złe urodzenie, które ma im pokryć zwiększone wydatki, koszty leczenia, rehabilitacji i opieki nad chorym dzieckiem. Jednocześnie SN stwierdził, że dziecko urodzone w przypadku odmowy legalnej aborcji (czy badań prenatalnych) nie może być uznane za szkodę, więc nie można domagać się zadośćuczynienia za to, że jest niepełnosprawne (czyli za tzw. złe narodzenie).

Rekompensowanie zwiększonych wydatków rodziców budzi jednak wiele dylematów prawnych i moralnych. Matka, która rodzi mimo świadomości zagrożenia dla życia czy zdrowia, nie może liczyć na wsparcie. Jej heroizm nie ma materialnego wsparcia.

Z kolei wielu rodziców niepełnosprawnych dzieci takie odszkodowania traktuje jako ich stygmatyzację.

Występując do sądu, jak rodzina Wojnarowskich, zmuszeni są mówić, że nie chcieli narodzin dziecka, że uważają je za nieszczęście.

Z drugiej strony Wojnarowscy potrzebują wsparcia, sami sobie nie dadzą rady. Z tych powodów w wielu krajach, choć ograniczono tego rodzaju pozwy np. we Francji, uchwalono ustawę pozwalającą wypłacać rodzicom upośledzonego dziecka specjalne świadczenia – bez bolesnych procesów.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Kraj
„Rzecz w tym”: Orban nie tylko nie zmienił polityki wobec Rosji, ale wręcz ją zacieśnił
Kraj
Cztery ofiary pożaru na Ursynowie. Prokuratorskie śledztwo odpowie co wydarzyło się w trakcie remontu strzelnicy
Kraj
Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie wpuści studentów za darmo. To ryzyko straty 130 mln zł
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama