Tajny załącznik do raportu końcowego z prac znało tylko siedmiu posłów zasiadających w komisji hazardowej. Po piątkowej niejawnej debacie zna go kolejnych kilkudziesięciu. Wiadomo więc, że zawartość załącznika wyjdzie na jaw. Po co więc był utajniany?
Z tego samego powodu, dla którego parlamentarna większość wybrała termin debaty podsumowującej aferę hazardową. Piątkowe popołudnie, od razu po ważnej debacie w sprawie ustaw regulujących in vitro. I tuż przed świątecznym weekendem, kiedy nikt nie ma głowy do śledzenia doniesień politycznych.