Reklama

Kontrola zakupu akcji Polskich Kolei Linowych

NIK skontroluje prywatyzacje i funkcjonowanie spółek z grupy PKP, w tym Polskich Kolei Linowych, które od roku wywołują kontrowersje na Podhalu

Publikacja: 25.10.2013 15:00

Polskich Najwyższa Izba Kontroli wczoraj wszczęła postępowanie w sprywatyzowanej spółce Polskie Koleje Linowe. W maju akcje PKL za 215 mln zł kupiły Polskie Koleje Górskie – spółka celowa powołana przez cztery samorządy: miasto Zakopane oraz gminy Bukowina Tatrzańska, Kościelisko i Poronin. Pieniądze wyłożył jednak fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners, która stała się większościowym akcjonariuszem PKG.

W ciągu 5 lat ma dać na rozwój spółki kolejne kilkadziesiąt milionów. Wkład samorządów to jedyne 400 tys. zł.

Miesiąc temu Polskie Koleje Górskie dokupiły większościowy pakiet akcji innej spółki - Kolei gondolowej Jaworzyna Krynicka za 49,7 mln zł. Kolej na Jaworzynę Krynicką to najdłuższa i najnowocześniejsza kolejka gondolowa w Polsce ma długość 2 km.

Prywatyzacja PKL od miesięcy wywoływała olbrzymie kontrowersje wśród mieszkańców Podhala i polityków. Już po zamknięciu transakcji, część radnych Zakopanego zarzuciła burmistrzowi wprowadzenie w błąd i utratę kontroli gmin w tym interesie.

Na początku lipca, po zawiadomieniu przewodniczącego Rady Miasta Zakopane oraz posła Solidarnej Polski Arkadiusza Mularczyka, Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie wszczęła kontrolę w gminach, które utworzyły spółkę Polskie Koleje Górskie. RIO bada czy nie doszło do niegospodarności. Mularczyk złożył także zawiadomienie do NIK i prokuratury by zbadała proces prywatyzacji.

Reklama
Reklama

- Przyjrzymy się prywatyzacji PKL w bardzo szerokiej kontroli jaka ruszyła we wrześniu, to jest prywatyzacji w grupie kapitałowej PKP S.A., w tym zawarta będzie ocena funkcjonowania grupy oraz jej spółek. Zakończymy ją w maju przyszłego roku - mówi "Rz" Paweł Biedziak, rzecznik NIK. Kontrolerzy będą badać poza PKL, także m.in. Cargo i Energetykę.

Łukasz Chmielowski, do niedawna prezes Polskich Kolei Górskich zapewniał "Rz", że strona samorządowa ma zagwarantowane prawo pierwokupu w momencie sprzedaży akcji przez Mid Europa Partners a także pełną kontrolę bez względu na ilość posiadanych akcji a także gwarancję prawa pierwokupu akcji po wejściu spółki na giełdę, co jest planowane.

Jak mówił "Rz" Chmielewski kluczowe decyzje dotyczące PKG będą wymagały zgody wszystkich akcjonariuszy założycieli, a więc wójtów gmin Bukowina Tatrzańska, Kościelisko, Poronin oraz burmistrza miasta Zakopane - tak wynika z zapisów umowy. Radni Zakopanego domagają się ujawnienia jej treści-bezskutecznie. Jej zapisy chce zbadać NIK.

Niespełna dwa miesiące temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał zgodę na transakcję.

"Rz" zapytała co sprawdzała UOKiK i czy także badała kto de facto jako fundusz - np. jaki podmiot gospodarczy - wykłada pieniądze na zakup polskich kolei?

- Urząd bada wpływ danej transakcji na konkurencję, czy w wyniku transakcji nie dojdzie do istotnego ograniczenia konkurencji, w szczególności poprzez uzyskanie pozycji dominującej na danym rynku. Wpływ na konkurencje jest jedynym czynnikiem, do badania którego uprawniony jest UOKiK - mówi "Rz" Maciej Chmielowski z UOKiK.

Reklama
Reklama

Urząd odmówił "Rz" wglądu w dokumenty postępowania prowadzonego przez UOKiK.

Przeprowadzone postępowanie wykazało, że przejęcie PKL przez PKG nie stanowi zagrożenia dla konkurencji, a tym samym nie będzie miała negatywnych skutków dla konsumentów.

Okazuje się jednak, że UOKiK wyrażając zgodę na sprzedaż PKL nie badał kwestię zakupu Jaworzyny Krynickiej. Czy UOKiK był poinformowany o takim zamiarze PKG? Czy zdaniem UOKiK nie dochodzi tu do niebezpiecznej koncentracji, zwłaszcza w kontekście kolejnej koncentracji - tym razem spółki Polskie Tatry, które należą do gminy Zakopane?

- Do Urzędu nie wpłynął wniosek o zgodę na przejecie przez PKG kontroli nad spółką Jaworzyna Krynicka - przyznaje w odpowiedzi dla "Rz" Maciej Chmielowski z UOKiK. Jak dodaje, "zamiar koncentracji nie podlega zgłoszeniu jeżeli obrót przedsiębiorcy, nad którym ma nastąpić przejęcie kontroli nie przekroczył na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w żadnym z dwóch lat obrotowych poprzedzających zgłoszenie równowartości 10.000.000 euro. Jeżeli ten warunek nie jest spełniony za brak zgłoszenia koncentracji grozi kara finansowa".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama