Polskich Najwyższa Izba Kontroli wczoraj wszczęła postępowanie w sprywatyzowanej spółce Polskie Koleje Linowe. W maju akcje PKL za 215 mln zł kupiły Polskie Koleje Górskie – spółka celowa powołana przez cztery samorządy: miasto Zakopane oraz gminy Bukowina Tatrzańska, Kościelisko i Poronin. Pieniądze wyłożył jednak fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners, która stała się większościowym akcjonariuszem PKG.
W ciągu 5 lat ma dać na rozwój spółki kolejne kilkadziesiąt milionów. Wkład samorządów to jedyne 400 tys. zł.
Miesiąc temu Polskie Koleje Górskie dokupiły większościowy pakiet akcji innej spółki - Kolei gondolowej Jaworzyna Krynicka za 49,7 mln zł. Kolej na Jaworzynę Krynicką to najdłuższa i najnowocześniejsza kolejka gondolowa w Polsce ma długość 2 km.
Prywatyzacja PKL od miesięcy wywoływała olbrzymie kontrowersje wśród mieszkańców Podhala i polityków. Już po zamknięciu transakcji, część radnych Zakopanego zarzuciła burmistrzowi wprowadzenie w błąd i utratę kontroli gmin w tym interesie.
Na początku lipca, po zawiadomieniu przewodniczącego Rady Miasta Zakopane oraz posła Solidarnej Polski Arkadiusza Mularczyka, Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie wszczęła kontrolę w gminach, które utworzyły spółkę Polskie Koleje Górskie. RIO bada czy nie doszło do niegospodarności. Mularczyk złożył także zawiadomienie do NIK i prokuratury by zbadała proces prywatyzacji.