Reklama

Sprawdzą czy kierowca mazdy słyszał policyjną syrenę

Łódzka prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku, kiedy to podczas policyjnego pościgu zginął przypadkowy kierowca. Mężczyzny, który uciekał BMW wciąż nie udało się zatrzymać.

Aktualizacja: 17.02.2014 15:58 Publikacja: 17.02.2014 15:45

Sprawdzą czy kierowca mazdy słyszał policyjną syrenę

Foto: Fotorzepa, Łukasz Solski

- Decyzja o wszczęciu śledztwa zapadła dzisiaj w widzewskiej prokuraturze – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Dodaje, że śledczy już zlecili sekcję zwłok kierowcy mazdy, który zginął w tym zdarzeniu.

Do wypadku doszło w sobotę w nocy. Po godz. 1 w łódzcy wywiadowcy, którzy pełnili służbę po cywilnemu w okolicach ulicy Piotrkowskiej chcieli zatrzymać do kontroli BMW. Kierowca zignorował ich polecenie i zaczął uciekać.

Policjanci ruszyli za nim w pościg. W swoim oplu astrze włączyli sygnalizację świetlną i dźwiękową. O pościgu poinformowali oficera dyżurnego.

BMW gnało po Łodzi. Na skrzyżowaniu ulic Kilińskiego i Tymienieckiego policyjny radiowóz opel astra zderzył się z mazdą, która znalazła się na trasie pościgu. Kierowca mazdy zmarł w szpitalu. W ciężkim stanie są wciąż obaj policjanci w wieku 29 i 35 lat.

Kierowcy BMW udało się uciec. Już w sobotę policja podawała, że było to auto  z Małopolski, na nowotarskich tablicach rejestracyjnych. Wczoraj spalone ciemne BMW znaleziono pod Tomaszowem Mazowieckim. – Podejrzewamy, że jest to właśnie ten pojazd – mówi prok. Kopania.

Reklama
Reklama

Znaleziony wrak nie miał tablic rejestracyjnych, ani tabliczek znamionowych.  Wszystko wskazuje na to, że pojazd był kradziony, a już w ubiegłym roku próbowano go zalegalizować w Łodzi.

W śledztwie w sprawie wypadku cały czas trwają przesłuchania świadków. – Potwierdzają oni, że radiowóz jechał z włączoną sygnalizacją świetlną i dźwiękową - mówi prok. Kopania.

Prokuratorzy zabezpieczyli już monitoring na całej trasie zdarzenia. – Mamy też nagrania samego wypadku, ale zostały zrobione z pewnej odległości – mówi prok. Kopania.Zabezpieczono też rozmowy policjantów z centrum dowodzenia.

Śledczy będą ustalać teraz co zdecydowało o tym, że policjanci chcieli zatrzymać do kontroli i ruszyli w pościg za BMW oraz dlaczego ten samochód uciekał.

Prokurator Kopania nie ukrywa, że na razie trudno jest mówić o odpowiedzialności kierowcy BMW za spowodowanie tego wypadku. – Na pewno popełnił on wykroczenie nie zatrzymując się do kontroli – mówi prok. Kopania.

Dodaje, że stwierdzenie czy kierowca BMW stwarzał zagrożenie w ruchu drogowym wymaga dopiero ustaleń. Po to potrzebne są dokładne analizy nagrań monitoringu. Śledczy mają zeznania świadka, który twierdzi, że on o mało nie zderzył się właśnie z  BMW.

Reklama
Reklama

- Sprawy z pojazdami uprzywilejowanymi należą do bardzo trudnych. Z jednej strony kierowcy takich pojazdów są uprzywilejowani, ale z drugiej muszą też zachować ostrożność. Nie wiemy, czy kierowca mazdy słyszał i widział nadjeżdżający radiowóz – mówi prokurator. Podkreśla, że policjanci byli na drodze podporządkowanej, widoczność wtedy była ograniczona, a sygnalizacja świetlna nie działała. Pulsowały jednynie .

Kierowca BMW wciąż jest na wolności. Z ustaleń „Rz" wynika, że policja już wie kogo szuka. – To kryminalista – zdradza jeden z oficerów.

Jak mówi prok. Kopania droga do wniosków ostatecznych w tej sprawie jest jeszcze daleka Nie jest wykluczone, że potrzebne będą eksperymenty, które ustalą, czy kierowca mazdy mógł słyszeć nadjeżdżające na sygnałach policyjne auto. Na pewno w tym śledztwie będą też powołani biegli z zakresu ruchu drogowego.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama