Reklama

Zgłosił się na policję i twierdzi, że zabił matkę

Krakowska policja wyjaśnia okoliczności śmierci 90-letniej mieszkanki tego miasta. Do zabójstwa przyznaje się jej syn, który sam zgłosił się na policję.

Publikacja: 26.03.2014 17:24

Mężczyzna przyszedł do komisariatu przy ul. Lubicz w centrum Krakowa. – Zabiłem matkę trzy tygodnie temu. Do tej pory ukrywałem się, ale mam wyrzuty sumienia  - powiedział policjantom.

Mężczyzna mówił, że zabił matkę, bo miał dość jej narzekania. Kobieta wciąż miała do niego pretensję, że on nie pracuje.  – Po zbrodni uciekłem z mieszkania i zameldowałem się w hotelu. Do domu wracałem tylko nocą po rzeczy osobiste, ale nie chcę się już ukrywać – opowiadał policji.

Funkcjonariusze pojechali do mieszkania mężczyzny w Śródmieściu Krakowa  Znaleźli tam zwłoki 90-letniej kobiety, matki mężczyzny. Jej ciało było  w stanie głębokiego rozkładu.  – Widać, było, że zmarła ona kilka tygodni temu – przyznaje jeden z małopolskich policjantów.

Ciało kobiety zabrano do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie w czwartek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. 57-letni syn kobiety został zatrzymany.

– Czekamy na wyniki sekcji zwłok, by zdecydować o tym czy mężczyzna usłyszy zarzuty, czy też będzie wypuszczony. Musimy ustalić przyczynę śmierci kobiety, a jeśli została zamordowana , to kto to zrobił- tłumaczy policjant.

Reklama
Reklama

Mundurowi dziwią się, że przez kilka tygodni nikt nie powiadomił ich o śmierci kobiety. - Na klatce śmierdziało, nie wiemy dlaczego ludziom to nie przeszkadzało – mówią policjanci.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama