Reklama

Chciał zabić kochanka żony. Stanie przed sądem

Łódzka prokuratura oskarżyła o usiłowanie zabójstwa 33-letniego Michała J. W trakcie rozwodu próbował zamordować nowego partnera żony.

Publikacja: 07.04.2014 10:10

Oskarżony odpowie nie tylko za usiłowanie zabójstwa, ale też za spowodowanie obrażeń ciała oraz kierowanie gróźb. Podejrzanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Rok temu Michał J. był w separacji z żoną, a sprawa rozwodowa była już w toku. Kobieta układała sobie życie na nowo. Miała z nowym partnerem, ale mąż nie godził się na to.

- Gdy Michał J. odwiedzał dziecko i żonę nie raz wygrażał nowemu partnerowi kobiety, że go zabije – opowiada Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.

24 kwietnia 2013 roku nowy partner zawiózł kobietę do szpitala, gdzie miała mieć badania i czekał na nią przed placówką. – Nagle podszedł do niego Michał J. i zaczął z nim rozmawiać, potem  zaatakował nowego partnera żony. Uderzył go pięściami  w głowę, przewrócił na ziemię. Jeszcze go skopał – opowiada prok. Kopania.

Michał J. po raz kolejny zagroził partnerowi żony, że jeżeli ten nadal będzie spotykał się z jego z żoną to go zabije. Okazało się, że nie puszczał słów na wiatr. 20 lipca 2013 roku nowy partner kobiety zauważył, że ktoś uszkodził mu lusterko i spuścił powietrze z dwóch opon.

Reklama
Reklama

Zadzwonił na policję. Gdy czekał na przyjazd patrolu podbiegł do niego Michał J. i uderzył go nożem w brzuch, potem walnął go  w twarz i przewrócił na ziemię. – Sprawca cały czas bił partnera żony, ten próbował się bronić przed atakami zasłaniając rękami i odpychając nogami – opowiada prok. Kopania. Michał J. zranił też ofiarę nożem w nogi.

Kiedy na miejsce przybiegła partnerka ofiary sprawca zbiegł. Kobieta wezwała pogotowie, które udzieliło pomocy rannemu i przewiozło go do szpitala, gdzie przeszedł operację.

W wyniku napaści mężczyzna doznał wielomiejscowego uszkodzenia jelit, a także miał rany cięte uda, barku oraz ręki . - Skuteczna pomoc medyczna uchroniła go przed ciężkimi skutkami urazu i śmiercią – mówi prok. Kopania.

Michał J. został zatrzymany. Usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, spowodowania obrażeń ciała ofiary oraz gróźb.  - Przyznał, że zaatakował nożem partnera żony, jednak zanegował aby chciał go zabić – mówi prok. Kopania. Dodaje, że Michał J. nie przyznał się ani do gróźb, ani do spowodowania obrażeń u partnera swojej żony.

W czasie śledztwa podejrzany był na obserwacji psychiatrycznej. Biegli orzekli, że jest poczytalny. Dlaczego więc chciał zabić? – To była zazdrość – mówią śledczy.

Akt oskarżenia w tej sprawie jest już w sądzie.Teraz Michałowi J. grozi nawet dożywocie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama