Reklama
Rozwiń
Reklama

Przybywa polskich niewolników

O blisko połowę wzrosła w 2013 r. liczba przestępstw dotyczących handlu ludźmi. Ofiary wykorzystuje się ?do wyłudzania kredytów.

Publikacja: 02.10.2014 02:00

Przybywa polskich niewolników

Foto: Fotorzepa, Krz Krzysztof Łokaj

Zjawisko określane jako niewolnictwo XXI wieku kwitnie i wzbogaca się o nowe formy, jak chociażby wykorzystywanie ludzi do wyłudzania kredytów i świadczeń socjalnych – wynika z danych MSW.

– Handel ludźmi przyjmuje dzisiaj bardziej wyrafinowane formy, robi się to w białych rękawiczkach. Mniej jest obozów pracy, ale ludzie wciąż są wykorzystywani do pracy przymusowej w Holandii, Niemczech czy Wielkiej Brytanii – przyznaje Irena Dawid-Olczyk, prezes Fundacji La Strada.

W zeszłym roku policja wszczęła 210 spraw związanych z handlem ludźmi i stwierdziła 669 przestępstw, czyli o ok. 200 więcej niż rok wcześniej. Wzrost dotyczy głównie stręczycielstwa i sutenerstwa – takich przypadków było prawie 500.

Eksperci twierdzą, że to wierzchołek góry lodowej, bo pokrzywdzeni wciąż rzadko zgłaszają sprawy. – Prawie nigdy się nie zdarza, by ofiara przestępstw okołoprostytucyjnych zdecydowała się głośno o tym mówić, policjanci sami operacyjnie docierają do tego środowiska – mówi „Rz" Joanna Kowalik-Kosińska z KWP w Gdańsku. – Handel ludźmi jest ściśle powiązany z grupami przestępczymi.

Do przymusowej pracy coraz częściej zmuszani są także mężczyźni. Jeden z gangów wykorzystywał Polaków do handlu obwoźnego w Finlandii. Chętnych szukał przez ogłoszenia w prasie w woj. lubuskim i mazowieckim. Potem busami wiózł ich do Finlandii, gdzie kazał prowadzić domokrążną sprzedaż m.in. obrazków. Ofiary wpadały w spiralę długów, bo przestępcy naliczali ogromne opłaty za przejazd i nocleg.

Reklama
Reklama

Z kolei 100 mężczyzn z Pomorza zmuszano do niewolniczej pracy przy rozbiórce starych drukarni w Londynie. Pojechali bezrobotni i za głodowe pensje musieli pracować kilkanaście godzin dziennie. Opornych zastraszano i bito. Ich gehenna skończyła się jesienią 2013 r., gdy nalot na obóz zrobiła brytyjska policja we współpracy z polską. Naganiacze: Izabela R. i Andrzej W. ze Słupska, trafili do aresztu.

Irena Dawid-Olczyk przyznaje, że zwiększa się liczba mężczyzn – ofiar handlu ludźmi i pracy przymusowej. – Ale dlatego, że jest ona bardziej dostrzegana, a nie dlatego, że pokrzywdzonych kobiet jest mniej – mówi.

We Włoszech polski gang zmuszał kobiety w trudnej sytuacji, by kradły w sklepach cenne rzeczy.

Jednak według MSW najdynamiczniej rozwijającą się metodą działań gangów handlujących ludźmi jest wykorzystywanie ich do wyłudzania kredytów i świadczeń socjalnych. Chętnym do pracy w Anglii obiecywano np. zatrudnienie w firmach sprzątających. Musieli założyć konto i upoważnić do niego „opiekunów". Sprawcy groźbami zmuszali ofiary, by brały kredyty na sprzęt RTV i AGD. Zabierali im paszporty i dowody, żeby utrzymywać brytyjskie urzędy w przekonaniu, że stale mieszkają w Anglii. W przypadku matek z dziećmi na podstawie ich dokumentów wyłudzano zasiłki szkolne, rodzinne i socjalne. Ofiarom nie zawsze można pomóc. – Problemem, który utrudnia zwalczanie procederu, jest brak centralnej europejskiej bazy, w której byłyby rejestrowane ofiary handlu ludźmi – mówi szefowa La Strady. – Jeśli np. w Hiszpanii są pokrzywdzeni Polacy, a w kraju nie ma śledztwa, to o nich nie wiemy, nie możemy im pomóc – dodaje i zaznacza, że policja poprawiła wykrywalność, ale „nastąpił krok, a nie skok".

– W policji są wydziały do zwalczania handlu ludźmi, więc mam nadzieję, że w przyszłym roku wykrytych spraw będzie więcej – zaznacza.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama