Reklama

Orban nie wygrał z rolnikami. Przegląd prasy Piotra Jendroszczyka

Dzisiejsza prasa nie pozostawia suchej nitki na premierze Węgier. Ale nie cała. Z różnych przyczyn część mediów ignoruje wczorajszą wizytę Viktora Orbana. Ma też konkurencję w postaci polskich rolników.

Aktualizacja: 20.02.2015 13:19 Publikacja: 20.02.2015 07:23

Piotr Jendroszczyk

Piotr Jendroszczyk

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Tytuły w rodzaju „Bratanek Putina na dywaniku w Warszawie" (komentarz „Rzeczpospolitej") czy "Orban wyjechał, Orbanizm został " ("Gazeta Wyborcza") oddają najlepiej atmosferę wczorajszej wizyty szefa węgierskiego rządu w Warszawie.

"Rzeczpospolita" pisze, że premier Kopacz udzieliła premierowi Węgier reprymendy oraz lekcji historii. Ten obiecał jej, że nie zablokuje unijnych sankcji wobec Rosji. Przy tym przywódcy największych partii w Polsce „potraktowali węgierskiego premiera zupełnie niedyplomatycznie, może nawet ścigali się w okazywaniu, kto bardziej zawiódł się na Orbanie i bardziej nie może mu darować całowania po rękach Putina". Przy okazji – czytamy dalej – określenie „Polak ,Węgier - dwa bratanki" przechodzi do historii.

"Gazeta Wyborcza" przypomina, że Viktor Orban nie tylko nie wierzy w Unię, ale i na użytek swoich wyborców krytykuje Tuska jako członka stronnictwa, które chce izolować Moskwę. "W Europie nie ma silnych przywódców, którzy odważyliby się powiedzieć, że projekt Unii się zatkał" - ogłosił Orban w Warszawie. Analizując wszystkie wczorajsze wypowiedzi Węgra "Gazeta" dochodzi do wniosku, że Orban nie wierzy, aby Unia była w stanie przeciwstawić się agresywnej Rosji.

Wszystko w kontekście wydarzeń na Ukrainie. Nie brak głosów, że Mińsk II był błędem i nie wykluczone, że Barack Obama zdecyduje się na dostawy broni dla Ukrainy. Jak mówi „Rz" amerykański analityk Andrew A. Michta decyzja zapadnie gdy okaże się, czy Europejczycy są zdolni do wstrzymania walk.

Ciekawie brzmi komentarz zachwyconej Orbanem od dawna "Gazecie Polskiej Codziennie". Z przykrością obserwuje ona umizgi Orbana do Kremla, ale dochodzi do wniosku, że winna temu jest UE. Dlaczego? Bo usiłowała zakłócić jego program naprawczy zrujnowanej po rządach socjalistów węgierskiej gospodarki. Zresztą jak donosi "Gazeta Wyborcza" gospodarze Krajowej Izby Gospodarczej, goszczący premiera, określali go jako "polityka kontrowersyjnego, ale skutecznego".

Reklama
Reklama

Teraz rolnicy

Oburzenie z powodu jego postawy wobec Rosji w chwili niezmiernie ważniej dla losów Europy nie przesłania jednak ważnych wydarzeń w naszym kraju. Należą do nich protesty rolnicze.

"Nasi drodzy rolnicy" - głosi ironiczny tytuł na pierwszej stronie "Rzeczpospolitej". W całej serii artykułów („Wieś nie powinna narzekać", „Bycie rolnikiem bardzo się opłaca" oraz komentarzu „Nie każdego stać na protesty") gazeta przypomina, że dochody tej grupy społecznej rosły ostatnich latach dwa razy szybciej niż w dochody rolników w UE. Przez ostatnie dziesięć lat w polską wieś wpompowano prawie 45 mld euro, a kolejna perspektywa budżetowa przewiduje transfer w podobnej wysokości. Wieś nie ma więc powodów do skarg, tym bardziej, że ostatnie trzy lata były okresem prosperity.

"Dziennik Gazeta Prawna" (DGP) zajmuje się z kolei związkami zawodowymi w Polsce. W obszernym materiale "Związki na opak" dziennik udowadnia, że związki w Polsce nie mają w większości żadnej i wbrew obiegowej opinii ich szefowie, poza nielicznymi wyjątkami nie mają także wielkich pieniędzy. Mimo lamentów nad ich upolitycznieniem, ponad połowa Polaków chce, aby miały większy wpływ na życie polityczne. Do związków należy też niewielki procent zatrudnionych, podczas gdy w Skandynawii aż 70 proc.

Gospodarka

W sekcji ekonomicznej „Rzeczpospolitej" na uwagę zwraca artykuł: „W firmach pożyczkowych taniej i bezpieczniej". Jest w nim mowa, że Ministerstwo Finansów zakończyło konsultacje projektu nowej ustawy antylichwiarskiej. Jego głównym założeniem jest lepsza ochrona klientów firm pożyczkowych. Podwyższone mają być kary za prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia do pięciu lat pozbawienia wolności, z obecnych trzech, a kwota grzywny ma ulec podwojeniu do 10 mln zł. Projekt negatywnie ocenia część branży udowadniając, że wejście w życie nowych przepisów doprowadzi do ukrywania części opłat na przykład w formie ubezpieczeń, a także do rozwoju podziemia pożyczkowego.

W DGP zwraca uwagę obszerna analiza o przedsiębiorcach mimo woli, czyli o co mniej więcej 1,1 mln firm jednoosobowych, które stały się nimi nie z wyboru, ale konieczności. Ich właściciele są, zdaniem DGP, samozatrudnionymi jedynie z nazwy. Nie mają żadnej swobody działania na rynku, gdyż o wszystkim i tak decyduje pracodawca, dla niepoznaki zwany zleceniodawcą . Jest także anonsowany na stronie tytułowej materiał o tym, jak to „Bruksela rządzi Polską". Spełnił się więc czarny sen eurosceptyków ale, jak twierdzi DGP, wychodzi nam to wszystkim na dobre.

Podróże posłów, Trybunał Konstytucyjny, Andrzej Duda i Magdalena Ogórek

„Rzeczpospolita" przypomina, że nadal nie ma zmian w rozliczaniu podróży posłów. Po aferze madryckiej rozliczanie wojaży miało stać się bardziej szczelne, jednak skończyło się na zapowiedziach. Tymczasem już w grudniu gotowe były nowe przepisy. Zgodnie z nimi dystans przejazdu autem posła miał zostać ograniczony do 1,3 tys. km, co pozwoliłoby na podróż najwyżej do Brukseli. Miałby też zostać wprowadzony obowiązek udokumentowania wydatków w postaci rachunku ze stacji benzynowej czy opłaty za autostradę. Prezydium Sejmu nie zmieniło jeszcze przepisów tłumacząc, że wymagają dopracowania. Zmian należy się spodziewać nie wcześniej niż z początkiem marca.

Reklama
Reklama

Zaskakującym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie uboju rytualnego zajmują się "Rzeczpospolita " oraz "Gazeta Wyborcza". Pierwszy z dzienników pisze, że sędziowie zignorowali osiągnięcia współczesnej biologii uznając , że podrzynanie zwierzęciu gardła nie jest bardziej bolesne niż ubój z ogłuszeniem. "Gazeta " tłumaczy, że Trybunał uznał, iż moralność publiczna oparta jest na wartościach judeo -chrześcijańskich, a te dają pierwszeństwo religii.

W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta wyznaje, że Andrzej Duda kojarzy mu się ze śmiercią Barbary Blid,y jako wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS-LPR- Samoobrona. Dla profesora Nałęcza kandydat PiS jest terminatorem, a Magdalena Ogórek czeladnikiem w polityce.

Snajper

Dzisiejsza prasa przypomina, że na ekrany wchodzi właśnie "Snajper " Clinta Eastwooda. Jak pisze "Rzeczpospolita" film ten dla jednych gloryfikuje brutalną wojnę, dla innych jest pochwałą patriotyzmu. Jest to rzecz o chłopaku z Teksasu, który zaciąga się do armii z pobudek patriotycznych. W Iraku zostaje niezwykle skutecznym snajperem. W domu zostawia żonę w ciąży.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym”: Co naprawdę myślą Ukraińcy o Polakach, a co Polacy o Ukraińcach
Kraj
Polska 2050 na noże. Dlaczego Szymon Hołownia oddał władzę i co to oznacza dla koalicji
Kraj
Warszawa w błędnym kole odstrzałów. Apel o humanitarny przełom w sprawie dzików
Kraj
81. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz. Karol Nawrocki: za każdą wojnę trzeba po prostu zapłacić i przeprosić
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama