Reklama

„To nie powinno tam występować". Nowe odkrycie astronomów podważa standardowe teorie

Martwa gwiazda obserwowana przez astronomów wydaje się wytwarzać falę uderzeniową. Badacze nie potrafią na razie wyjaśnić przyczyn zaskakującego mechanizmu. Co wiadomo o nietypowym obiekcie? Jak go odkryto?

Publikacja: 18.01.2026 15:00

Zdjęcie martwej gwiazdy RXJ0528+2838 wykonane przez Very Large Telesope, należący do ESO (źródło: ma

Zdjęcie martwej gwiazdy RXJ0528+2838 wykonane przez Very Large Telesope, należący do ESO (źródło: mat. prasowe ESO)

Foto: ESO/K. Iłkiewicz and S. Scaringi et al. Tło: PanSTARRS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co sprawia, że martwa gwiazda RXJ0528+2838 jest wyjątkowa w porównaniu do innych, podobnych obiektów?
  • W jaki sposób odkryto „falę uderzeniową" wokół martwej gwiazdy?
  • Jakie teorie postawiono odnośnie mechanizmu, który może odpowiadać za badane zjawisko?

Najnowsze odkrycie dotyczące gwiazdy RXJ0528+2838 opublikowano 12 stycznia w czasopiśmie „Nature”. Jednym ze współautorów badania jest Krystian Iłkiewicz, adiunkt w Centrum Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika w Warszawie.

Martwa gwiazda napędza „spektakularną mgławicę”?

Obiekt RXJ0528+2838 zaskoczył naukowców nietypowym „otoczeniem”. Gwiazda zlokalizowana 730 lat świetlnych od Ziemi to tzw. biały karzeł, czyli pozostałość jądra umierającej gwiazdy. RXJ0528+2838 funkcjonuje w podwójnym układzie, a okrąża go obiekt podobny do Słońca. Jak wyjaśniają autorzy badania, w podobnych (zbadanych) układach materia z gwiazdy jest zazwyczaj przyciągana przez białego karła. Część materii tworzy w pobliżu karła dysk, a część „wypływa” w przestrzeń kosmiczną.

W przypadku badanego obiektu naukowcom nie udało się jednak zaobserwować charakterystycznego dysku. Stąd kluczowe pytanie: skąd pochodzi wypływ materii, który tworzy w pobliżu martwej gwiazdy widoczną „falę uderzeniową”?

„Zaskoczenie, że rzekomo cichy, pozbawiony dysku układ mógł napędzać tak spektakularną mgławicę, było jednym z tych rzadkich momentów »wow«” – wyjaśnia współautor badania prof. Simone Scaringi z Uniwersytetu w Durham.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

„Zbyt silny, by mógł być prawdziwy". Astronomowie odkryli coś, czego teoretycznie nie powinno być

Skąd wzięła się widoczna fala uderzeniowa?

Jak wyjaśniają autorzy badania, gazy i pyły wydobywające się z gwiazd mogą reagować z ich otoczeniem. Gdy obiekt się przemieszcza, powstaje zakrzywiona fala uderzeniowa. Naukowcy porównują ją do fali, która narasta przed płynącym statkiem. Fala powstaje z materii wypływającej z obiektu. Autorzy najnowszej publikacji nie potrafią jednak wyjaśnić, dlaczego podobne zjawisko zauważono w pobliżu martwej gwiazdy.

Gwiazdę RXJ0528+2838 odkryto za pomocą Teleskopu Isaaca Newtona (obiekt zlokalizowany na Wyspach Kanaryjskich). Dokładną obserwację umożliwił jednak teleskop VLT (Very Large Telescope) należący do European Southern Observatory.

Dzięki instrumentowi MUSE z teleskopu VLT udało się m.in. przeanalizować skład fali uderzeniowej. Badaczom zależało na tym, aby upewnić się, że widoczna na zdjęciu struktura pochodzi z podwójnego układu gwiazd.

Na zdjęciu obiektu, zaprezentowanym przez ESO, widać wielobarwną mgławicę. Widoczna. „fala uderzeniowa” świeci na czerwono (wodór), zielono (azot) i niebiesko (tlen). Jak szacują badacze, widoczny wypływ materii był wyrzucany przez martwą gwiazdę przez co najmniej 1000 lat.

Czytaj więcej

Wielka pomyłka paleontologów? Nowe ustalenia dotyczące dinozaurów
Reklama
Reklama

Teorie na temat powstania zjawiska

Odkryty obiekt stał się prawdziwą zagadką. „Nasze obserwacje ujawniają silny wypływ, który według naszej obecnej wiedzy nie powinien tam występować” – zaznacza współkierownik badania Krystian Iłkiewicz z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika w Warszawie.

Na temat martwej gwiazdy RXJ0528+2838 powstało kilka teorii. Dzięki danym z instrumentu MUSE (VLT) udało się potwierdzić, że obiekt posiada silne pole magnetyczne. „Nasze odkrycie pokazuje, że nawet bez dysku, układy te mogą napędzać silne wypływy, ujawniając mechanizm, którego jeszcze nie rozumiemy. To odkrycie podważa standardowy obraz ruchu i interakcji materii w tych ekstremalnych układach podwójnych” – wyjaśnia Krystian Iłkiewicz.

Autorzy publikacji podkreślają, że temat wymaga dalszego badania. Dokładniejsza analiza będzie jednak wymagać nowoczesnych, zaawansowanych narzędzi. Nadzieję na zgłębienie tematu daje m.in. Extremely Large Telescope (ELT) ESO. To obserwatorium astronomiczne powstaje obecnie na pustyni Atakama w Chile. Obiekt ma być docelowo największym na świecie teleskopem optycznym i na podczerwień o ekstremalnie dużym zasięgu. Zakończenie budowy obiektu zaplanowano na 2028 rok.

Kosmos
Zagadka niewidocznej strony Księżyca rozwiązana? Chińscy badacze mają nowe dowody
Kosmos
„Zbyt silny, by mógł być prawdziwy". Astronomowie odkryli coś, czego teoretycznie nie powinno być
Kosmos
Wielkie rozczarowanie na księżycu Jowisza? Nowe badania podważają stare teorie
Kosmos
Problemy w kosmosie. NASA może skrócić misję astronautów
Kosmos
Przełom w astronomii. Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego wyznaczyli masę planety swobodnej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama