Pegasus, bo taką nazwę nadano ekwadorskiemu satelicie, jest w kosmosie od niespełna miesiąca.

Z danych Ekwadorskiej Agencji Kosmicznej wynika, że do kolizji mogło dojść nad Oceanem Indyjskim, a w satelitę uderzyły pozostałości radzieckiej rakiety.

Nie wiadomo do jakich uszkodzeń doszło i czy satelita nie został wprowadzony w niekontrolowany ruch obrotowy, ale eksperci są przekonani, że Pegasus nadal znajduje się na orbicie.

Ekwadorski satelita waży zaledwie 1,2 kg i orbituje w odległości 650 km nad Ziemią. Jego zadaniem jest wysyłanie na żywo zdjęć z kosmosu. Dotąd wysłał jeden przekaz.

W lipcu Ekwador chce wysłać w kosmos kolejnego satelitę o nazwie Kryasor.

Wokół Ziemi krąży około 22 tys. obiektów, z czego 87 proc. z nich to śmieci i nieaktywne satelity.