Decyzja o przesłuchaniu kardynała Stanisława Dziwisza to odpowiedź na doniesienia złożone przez mężczyznę, który zgłosił się do Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania pedofilii – podaje Onet. Instytucja ta zapowiadała wcześniej badanie spraw przedawnionych i — w przypadku potwierdzenia winy — wpisywanie sprawców do ogólnodostępnego rejestru pedofilów.
Czytaj więcej
Państwowa Komisja do spraw pedofilii wydała w 2023 roku ponad 90 tysięcy złotych na transport. Ze środków kupowane były bilety lotnicze oraz kolejo...
Kardynał Dziwisz zostanie wezwany przed Państwową Komisję ds. przeciwdziałania pedofilii. Jest termin
Onet dotarł do dokumentu z 2021 roku, z którego wynika, że mężczyzna poinformował Państwową Komisję ds. przeciwdziałania pedofilii o wydarzeniach, do których miało dojść w latach 70. Ksiądz Stanisław Konieczny miał zabrać wówczas poszkodowanego na wydarzenie, podczas którego miał zostać wykorzystany seksualnie przez kilku księży, w tym między innymi ks. Stanisława Dziwisza. Komisja w związku ze sprawą poinformowała strony o podjęciu działań i wyznaczyła termin przesłuchań na luty.
Choć były sekretarz papieża Jana Pawła II zostanie wezwany na przesłuchanie w charakterze osoby wskazanej jako sprawca, to postępowanie toczy się w sprawie, a nie przeciwko kardynałowi Dziwiszowi. Duchowny – ze względu na to, że w postępowaniu występuje jako strona – ma prawo do pomocy pełnomocnika.
Czytaj więcej
Koalicja rządząca skoncentrowana jest na rozliczeniach, z kolei PiS na obronie Kościoła i swojego stanu posiadania. Wszystkim brakuje czasu, by zaj...
Państwowa Komisja ds. przeciwdziałania pedofilii oraz kard. Dziwisz nie komentują sprawy
Na dalszym etapie postępowania komisja może powołać biegłych, którzy ocenią, czy oskarżenia mężczyzny są wiarygodne, a także czy oskarżane osoby zeznały prawdę. Później ewentualnie podjęta zostanie decyzja o wpisie winnych do rejestru.
Adwokat Karolina Bućko – przewodnicząca Komisji ds. przeciwdziałania pedofili – odmówiła komentarza na temat postępowań, powołując się na ich niejawność. Onet starał się uzyskać także komentarz od kardynała Dziwisza. Do momentu publikacji tekstu duchowny jednak nie odpowiedział.