Odwołanie proboszcza Bazyliki Mariackiej. Arcybiskup Marek Jędraszewski nie chce rozmowy z wiernymi

Abp Marek Jędraszewski, który żąda ustąpienia ks. Dariusza Rasia z funkcji proboszcza Bazyliki Mariackiej, odmówił spotkania z parafianami, którzy stają w obronie duchownego. „Rz” dotarła do listu, w którym wierni stawiają mocne zarzuty członkom komisji, która badała finanse parafii.

Publikacja: 24.02.2024 06:00

Abp Marek Jędraszewski

Abp Marek Jędraszewski

Foto: Fotorzepa/ Piotr Guzik

Konflikt ks. Dariusza Rasia z abp. Markiem Jędraszewskim ciągnie się od jesieni 2023 roku. W listopadzie metropolita krakowski zażądał od duchownego, by ustąpił z funkcji proboszcza. Powodem miały być wyniki kontroli, którą arcybiskup zarządził w listopadzie 2022 roku, i z której po roku – w listopadzie 2023 – otrzymał raport.

List wzywający proboszcza do ustąpienia ujawnił we fragmentach na początku grudnia ub. roku śp. ks. Tadeusz Isakowicz–Zaleski. W rozmowie z serwisem Salon24.pl ks. Zaleski tłumaczył, że zarzuty wobec księdza są poważne, ale forma wezwania do dymisji jest co najmniej „bulwersująca”.

Czytaj więcej

Radni wycofali się z obrony abpa Jędraszewskiego. Poszło o miliony z UE

– Gołębie na rynku krakowskim gruchają, że w miejsce ks. Rasia przyjdzie protegowany arcybiskupa Jędraszewskiego. No i znowu zostanie proboszczem nie dlatego, że ma jakieś osiągnięcia, ale dlatego, że jest „dworzaninem” metropolity – oceniał Isakowicz–Zaleski.

Co arcybiskup Jędraszewski zarzuca proboszczowi?

„Rzeczpospolita” także poznała wówczas list arcybiskupa do proboszcza. W siedmiostronicowym piśmie abp Jędraszewski wskazywał na liczne uchybienia finansowe, których miał dopuścić się ks. Raś. Wśród zarzutów znalazły się m.in. nierzetelnie prowadzona dokumentacja, braki inwentaryzacji dóbr parafii czy protokołów liczenia gotówki. Proboszczowi wytknięto, że gdy starał się o dotacje zewnętrzne na remonty nie zwrócił się o zgodę na takie działanie do kurii. Identycznie postępował także wtedy, gdy zakładał lokaty bankowe, wymieniał waluty, kupował i sprzedawał samochody. Zdaniem metropolity Raś miał także „ustawić” konkurs na organistę, nieprawidłowości miały też dotyczyć zatrudnienia innych pracowników. Na koniec dorzucono jeszcze brak „prawości moralnej” i wytknięto… niewłaściwe posługiwanie się insygniami infułata.

Czytaj więcej

Tomasz Krzyżak: Miał dostać abp Jędraszewski, a oberwało się też Janowi Pawłowi II

„Powyżej opisane postępowanie Księdza jest powodem poważnej szkody i zamieszania w kościelnej wspólnocie, wykazuje nieudolność, która czyni proboszcza nieużytecznym w wypełnianiu jego zadań oraz pokazuje złe zarządzanie dobrami doczesnymi, z wielką szkodą dla Kościoła, której nie można zaradzić w inny sposób” – napisał abp Jędraszewski, wyznaczając ks. Rasiowi kilka na rezygnację, dodając jednocześnie, że „będzie to miało pozytywny wpływ do powierzenia mu w przyszłości innych urzędów kościelnych”.

Jędraszewski nie będzie rozmawiał z wiernymi

Jak ustaliła „Rzeczpospolita” wkrótce po upublicznieniu sprawy w mediach, z prośbą o spotkanie wystąpili do abp. Jędraszewskiego członkowie trzech rad, które działają przy Bazylice Mariackiej: duszpasterska, ekonomiczna oraz muzyki kościelnej. Ale metropolita krakowski odmówił spotkania. Członkowie rad w połowie stycznia napisali do niego list, którego treść poznała również „Rzeczpospolita”.

Na wstępie listu parafialni radni podkreślają, że czują się dotknięci nie tylko odmową spotkania i rozmowy w sprawie ks. Rasia, ale też tym, że przez siedem lat rządów w Krakowie abp Jędraszewski nigdy się z nimi nie spotkał. (…) „sytuacja takiego dystansu do tej pory nigdy nie miała miejsca” – napisali.

„Próba odwołania proboszcza to uderzenie w naszą wiarygodność”

Zaznaczają dalej, że od 13 lat, czyli od czasu gdy parafią kieruje ks. Raś, zawsze mieli wgląd we wszystkie istotne sprawy, mieli możliwość wyrażenia swojego zdania i opinii. Wskazują, że proboszcz nigdy nie usiłował przed nimi niczego zataić i w tej sytuacji próba jego odwołania „bezpośrednio uderza w naszą wiarygodność jako parafian”. Podkreślają przy tym, że członkami rad są osoby o wykształceniu ekonomicznym, prawniczym, muzycznym i teologicznym, co pozwala ich zdaniem, na dokonanie zasadności oskarżeń kierowanych pod adresem proboszcza.

Czytaj więcej

Tomasz Krzyżak: Kto zastąpi arcybiskupów Gądeckiego i Jędraszewskiego na czele KEP?

Wizytacja biskupa Rysia nie wykryła nieprawidłowości

Według parafian zarzuty wobec ks. Rasia powinny stać się przedmiotem prac komisji, która ma wiedzą o ekonomii i prawie, a tymczasem komisja, którą powołał metropolita była złożona „z trzech księzy magistrów teologii oraz jednej osoby zajmującej się kwestiami danych osobowych w Kurii, pod przewodnictwem byłego wikarego Bazyliki Mariackiej w latach 2017–2020 ks. mgr. teologii Łukasza Michalczewskiego”. Wskazują, że cała kontrola ograniczyła się do trzykrotnych godzinnych wizyt w parafii bez żądania jakichkolwiek wyjaśnień. „Już choćby sam sposób i forma przeprowadzenia kontroli może świadczyć o tym, że Komisja była od początku głównie nastawiona na to, aby wykazać nieistniejące w rzeczywistości rzekome uchybienia w zakresie sprawowania zarządu nad Parafią” – podkreślają.

Czytaj więcej

Papież Franciszek zmienia front. Będzie mniej kardynałów Polaków?

W liście parafianie wskazują, że 2017 roku wizytację w parafii przeprowadzał ówczesny biskup pomocniczy Grzegorz Ryś. Podczas tej wizytacji nie wykryto żadnych uchybień, a sprawy gospodarczo–finansowe sprawdzał też ówczesny ekonom archidiecezji krakowskiej, ks. dr Wojciech Olszowski. W protokole z wizytacji zapisał: „Od strony gospodarczej parafia prowadzona jest wzorowo”. „W tej sytuacji należałoby postawić pytanie, co od tamtego czasu miało się stać takim złem, że jedynym remedium na nie ma być tylko odwołanie naszego Proboszcza, który swoje serce i duszę poświęcił Kościołowi” – pytają.

Przewodniczący komisji to były wikary – ma konflikt interesów

W dalszej części listu radni wskazują, że przewodniczący komisji, czyli ks. Łukasz Michalczewski, ekonom kurii i jednocześnie jej rzecznik prasowy, jako wikariusz parafii Mariackiej brał udział w pracach Duszpasterskiej Rady Parafialnej i znał „sposób sprawowania zarządu nad Parafią, gdyż nic przed nim nie było ukrywane”.

„W czasie swojego trzyletniego pobytu w Parafii nie wniósł on jednak niczego istotnego do funkcjonowania Rady, nie proponował żadnych rozwiązań innych niż te, które były już historycznie ukształtowane (…)”. Poza tym „w okresie pełnienia swoich obowiązków wikariusza nie przejawiał jakichkolwiek kwalifikacji, które upoważniałyby go do szafowania ocenami z zakresu prawa, ekonomii oraz sposobu zarządzania (…)”.

Czytaj więcej

Tomasz Krzyżak: Hierarcha na pierwszej linii

Parafianie nie chcą protegowanego arcybiskupa

Wytykają przy tym ks. Michalczewskiemu, że zawsze miał roszczeniową postawę i był przeświadczony o tym, że należy mu się więcej niż innym księżom. Jako przykład podają żądanie duchownego, by w kamienicy, w której mieszkał połączyć ze sobą dwa mieszkania, bo „chciał dysponować reprezentacyjnym salonem i osobną częścią prywatną”. Rady parafialne nie wyraziły na to zgody.

W sumie zarzuty pod adresem byłego wikariusza, dziś ekonoma kurii zajmują w 11–stronicowym liście aż 3,5 strony. „Powszechnie znana informacja, powielana przez media, jest bowiem taka, w co nie wierzymy, że jest on przez Jego Ekscelencję przewidziany na następcę Księdza Infułata Dariusza Rasia (…). Nie daj Boże!” – stwierdzają radni.

Czy abp Jędraszewski to największa pomyłka papieża Franciszka?

A w zakończeniu listu wskazują, że zamiast pod adresem ks. Rasia „bezzasadne kalumnie należałoby mu podziękować” za to co zrobił dla parafii i Krakowa. List w imieniu rad podpisali: prof. Teresa Malecka, Danuta Stich oraz prof. Krzysztof Michałek. Nie udało nam się ustalić czy metropolita krakowski na list odpowiedział.

– Niestety tak działa abp. Jędraszewski. Nie liczy się z nikim i z niczym – komentuje jeden z krakowskich duchownych. – Na szczęście w połowie roku idzie wreszcie na emeryturę. Sęk w tym, że do tego czasu jeszcze sporo może tu napsuć. Ustawić diecezję tak, że następca będzie miał związane ręce. Należałoby zatem apelować do niego, by nie podejmował już żadnych strategicznych decyzji. Tyle tylko, że to trafi w próżnię – dodaje. – Jego obecność w Krakowie, to największa pomyłka papieża Franciszka – konkluduje.

Czytaj więcej

Abp Jędraszewski: Kościół na Zachodzie się poddał

Arcybiskup Marek Jędraszewski metropolitą krakowskim został mianowany w grudniu 2016 roku. Krótko po nominacji w wywiadzie dla „Plus Minus” mówił, że propozycję złożył mu osobiście papież Franciszek podczas spotkania w Domu św. Marty. Na emeryturę powinien odejść w lipcu tego roku.

Konflikt ks. Dariusza Rasia z abp. Markiem Jędraszewskim ciągnie się od jesieni 2023 roku. W listopadzie metropolita krakowski zażądał od duchownego, by ustąpił z funkcji proboszcza. Powodem miały być wyniki kontroli, którą arcybiskup zarządził w listopadzie 2022 roku, i z której po roku – w listopadzie 2023 – otrzymał raport.

List wzywający proboszcza do ustąpienia ujawnił we fragmentach na początku grudnia ub. roku śp. ks. Tadeusz Isakowicz–Zaleski. W rozmowie z serwisem Salon24.pl ks. Zaleski tłumaczył, że zarzuty wobec księdza są poważne, ale forma wezwania do dymisji jest co najmniej „bulwersująca”.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kościół
Konferencja naukowa „Prawo i Kościół”
Kościół
Spanie z księdzem, stworzenie sekty. Analiza decyzji kard. Kazimierza Nycza w głośnej sprawie
Kościół
Nie żyje ks. Roman Kneblewski. Słynący z kontrowersji duchowny miał 72 lata
Kościół
Spanie z księdzem, stworzenie sekty. Watykan zajmie się katolicką wspólnotą spod Warszawy
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Kościół
Wybory samorządowe 2024. KEP wyjaśnia, czym powinni kierować się wierzący