Choć dziś tubylcza ludność kraju stanowi około 8 proc. spośród blisko 40 mln mieszkańców, połowa dzieci umieszczonych w takich zakładach wywodziła się z rodzin indiańskich. W ramach forsownej asymilacji nie mogli tu używać rodzimych języków. Zdaniem powołanej w 2015 r. Komisji Pamięci i Pojednania wiele dzieci padło ofiarą przemocy i nadużyć seksualnych. Ocenia się, że przynajmniej 6 tys. zmarło z powodu zimna, niedożywienia, katastrofalnych warunków bytowych. Ich ciała nie zostały oddane rodzinom.
Szkoły były zakładane przez państwo, ale prowadziły je kościoły.
Czytaj więcej
Premier Justin Trudeau w końcu zdecydował, że 1 lipca będzie obchodzone święto narodowe. Ale samo wahanie pokazuje, jak głęboki szok przeżywają Kan...
„Wiele katolickich wspólnot religijnych i diecezji uczestniczyło w tym systemie, który doprowadził do tłumienia rdzennych języków, kultury i duchowości, nie szanując bogatej historii, tradycji i mądrości rdzennej ludności. Uznajemy poważne nadużycia, jakich dopuścili się niektórzy członkowie naszej katolickiej wspólnoty - nadużycia fizyczne, psychologiczne, emocjonalne, duchowe, kulturowe i seksualne”- czytamy w oświadczeniu, wydanym w piątek przez Konferencję Episkopatu Kanady. „Wraz z tymi katolickimi jednostkami, które były bezpośrednio zaangażowane w działalność szkół i które już przeprosiły z głębi serca, my, katoliccy biskupi Kanady, wyrażamy głęboki żal i jednoznacznie przepraszamy” - napisali hierarchowie.
Biskupi dodali, że będą dążyli do pojednania. „Wraz z licznymi inicjatywami duszpasterskimi, które są już realizowane w diecezjach w całym kraju (...) zobowiązujemy się do podjęcia zbiórki funduszy w każdym regionie kraju, aby wspierać inicjatywy, rozeznane lokalnie z rdzennymi partnerami” - napisali. Publicznie zobowiązali się też do wydania wszelkich dokumentów kościelnych, które mogłyby pomóc w rozpoznaniu tożsamości osób, pochowanych w nieoznaczonych grobach.
Z komunikatu wynika też, że w grudniu br. delegacja rdzennych mieszkańców zostanie przyjęta w Watykanie przez Franciszka. „Papież spotka się i wysłucha rdzennych mieszkańców, aby rozeznać, w jaki sposób może wesprzeć nasze wspólne pragnienie odnowienia relacji i wspólnego kroczenia drogą nadziei w nadchodzących latach” - napisali biskupi, dodając, że mają nadzieję na „uzdrawiającą” pielgrzymkę Ojca Świętego, nad czym chcą pracować, razem z tubylczą ludnością Kanady.
„Zobowiązujemy się nadal towarzyszyć wam, Pierwszym Narodom, Metysom i Inuitom tej ziemi” - zakończyli biskupi, dodając, że szanując m.in. siłę i mądrość tubylców „chcą słuchać i uczyć się od nich”.