Jemeńscy rebelianci Huti opublikowali wizerunek lotniskowca USS Abraham Lincoln, który zbliża się obecnie do Zatoki Omańskiej, objętego płomieniami z podpisem: „Wkrótce”.
Groźby Donalda Trumpa wobec Iranu i odpowiedź generała Rezy Talaei-Nika
Zagrożenie ze strony Huti pojawiło się wraz z nadejściem w kierunku regionu lotniskowca USS Abraham Lincoln wraz z armadą innych okrętów, w tym niszczycieli rakietowych. Jak wyjaśnił wcześniej prezydent USA Donald Trump, okręty są przenoszone „na wszelki wypadek”, gdyby zdecydował się podjąć działania przeciwko Iranowi. Trump wyznaczył dwie czerwone linie ataku – zabijanie pokojowych demonstrantów i masowe egzekucje osób aresztowanych przez Teheran w ramach masowych represji wobec demonstrantów.
Czytaj więcej
Prokurator generalny Iranu Mohammad Mowahedi zaprzeczył informacjom podanym przez Donalda Trumpa, że jego interwencja wstrzymała egzekucję 800 ucze...
Z kolei rzecznik irańskiego Ministerstwa Obrony, generał Reza Talaei-Nik, ponowił ostrzeżenia skierowane do Izraela i Stanów Zjednoczonych przed ewentualnym atakiem, twierdząc, że „spotka się on z odpowiedzią bardziej bolesną i zdecydowaną niż w przeszłości”.
Iran w weekend odsłonił na placu Enghelab w Teheranie potężny billboard z groźbą dla załogi okrętu USS Abraham Lincoln, przedstawiający lotniskowiec usłany ciałami i pokryty krwią. Obok widnieje ostrzeżenie: „Jeśli siejesz wiatr, zbierzesz burzę”.
Antyamerykański billboard w Teheranie
Iran wciąż jednak odczuwa skutki 12-dniowej wojny rozpoczętej przez Izrael w czerwcu, w wyniku której jego systemy obrony powietrznej zostały w dużej mierze zniszczone, czołowi dowódcy wojskowi zginęli, a ośrodki wzbogacania uranu zostały zbombardowane przez USA.
W odpowiedzi na obawy dotyczące przestrzeni powietrznej Iran wydał w niedzielę komunikat dla pilotów zakazujący małym samolotom prywatnym lotów nad terytorium kraju, z wyjątkiem lotów realizowanych w ramach przemysłu naftowego i lotów medycznych.
Wiele zachodnich linii lotniczych unika irańskiej przestrzeni powietrznej z powodu napięć, choć przewoźnicy z Zatoki Perskiej latający do Moskwy nadal korzystają z tej trasy.
Czytaj więcej
Teokratyczny reżim w Iranie nigdy nie był tak przyparty do ściany jak obecnie. Nie widać jednak oznak, że jest w stanie realistycznie ocenić sytuację.
Wzrasta liczba ofiar śmiertelnych tłumienia protestów w Iranie
Protesty w Iranie, które rozpoczęły się 28 grudnia, wywołane spadkiem wartości irańskiej waluty – riala – szybko rozprzestrzeniły się na cały kraj. Spotkały się z brutalnymi represjami ze strony irańskich władz. Kraj od ponad dwóch tygodni odłączony jest od Internetu.
Amerykańska Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka (Human Rights Activists News Agency) podała w niedzielę, że liczba ofiar śmiertelnych wynosi 5848, a liczba ta prawdopodobnie wzrośnie. Z danych zebranych przez organizację wynika, że aresztowano ponad 41 280 osób. Dane grupy były dokładne w przypadku poprzednich zamieszek i opierają się na sieci aktywistów w Iranie, którzy weryfikują liczbę ofiar.
Czytaj więcej
Władze Iranu chcą całkowicie odciąć kraj od globalnego internetu. Dostęp mają mieć do niego jedynie osoby, którym zezwoli na to reżim – ostrzega mo...
Amerykański dwutygodnik „Time” powołując się na informacje uzyskane od dwóch wysokich rangą pracowników resortu zdrowia w Teheranie podał, że podczas antyrządowych demonstracji siły bezpieczeństwa mogły zabić w weekend 8-9 stycznia nawet ponad 30 tys. manifestantów.
Obecna liczba ofiar przewyższa liczbę ofiar wszystkich innych protestów lub zamieszek w Iranie od dziesięcioleci i przypomina chaos otaczający irańską rewolucję islamską z 1979 r.
Z kolei władze Iranu podają znacznie niższe liczby ofiar – 3117 osób, spośród których 2427 to cywile i funkcjonariusze sił bezpieczeństwa, a resztę uznano za „terrorystów”.
Rebelianci Huti w Jemenie