Reklama

Iran trwale odcięty od globalnego internetu? „Wdrażany jest tajny plan”

Władze Iranu chcą całkowicie odciąć kraj od globalnego internetu. Dostęp mają mieć do niego jedynie osoby, którym zezwoli na to reżim – ostrzega monitorująca cenzurę internetu w kraju organizacja Filterwatch, na której raport powołuje się brytyjski dziennik „The Guardian”.

Publikacja: 17.01.2026 12:45

Kobieta trzymająca transparent podczas wiecu poparcia dla ogólnokrajowych protestów w Iranie, Rzym.

Kobieta trzymająca transparent podczas wiecu poparcia dla ogólnokrajowych protestów w Iranie, Rzym.

Foto: REUTERS/Yara Nardi

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie działania podejmują władze Iranu w zakresie cenzury internetu?
  • Jaki jest potencjalny wpływ odcięcia Iranu od globalnego internetu na jego obywateli?
  • Jakie technologie i mechanizmy kontrolne wykorzystuje Iran do monitorowania dostępu do internetu?
  • Jaka jest historia ograniczeń internetowych podczas protestów w Iranie w przeszłości?

Już od ponad tygodnia Irańczycy są odcięci od internetu – w związku z masowymi antyrządowymi protestami 8 stycznia rząd w Teheranie zablokował bowiem dostęp do sieci. Jak zauważają media, Teheran zakłóca też funkcjonowanie systemów Starlink, które umożliwiają łączność z internetem.

Czytaj więcej

Donald Trump do Irańczyków: Przejmujcie instytucje. Mordercy zapłacą

Władze Iranu na stałe wyłączą w kraju globalny internet? Niepokojący raport 

Brytyjski dziennik „The Guardian” podaje, że sytuacja może nie wrócić do normy – monitorująca cenzurę organizacja Filterwatch twierdzi bowiem, że władze w Teheranie planują na stałe wyłączyć w kraju dostęp do internetu. Łączność mają uzyskiwać jedynie osoby zweryfikowane przez służby bezpieczeństwa. „Wdrażany jest tajny plan przekształcenia międzynarodowego dostępu do internetu w »przywilej rządowy«” – wskazuje Filterwatch w swoim raporcie, powołując się na anonimowe źródła w Iranie. „Państwowe media i rzecznicy rządu już zasygnalizowali, że jest to trwała zmiana, ostrzegając, że nieograniczony dostęp nie powróci po 2026 r.” – zaznacza organizacja. 

– Zgodnie z tymi założeniami, Irańczycy posiadający certyfikat bezpieczeństwa lub ci, którzy pozytywnie przejdą kontrole rządowe, będą mieli dostęp do ocenzurowanej wersji globalnego internetu – mówi w rozmowie z „Guardianem” Amir Rashidi, szef Filterwatch. Wszyscy pozostali Irańczycy będą mogli korzystać wyłącznie z internetu krajowego – dodaje. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Dr Mateusz Kłagisz: Iran z okresu monarchii też był krajem niesprawiedliwym

Jak wygląda dostęp do internetu w Iranie?

„The Guardian” zauważa, że Iran posiada własny internet, nad którym pracę rozpoczął już w 2009 r. W 2012 r. władze w Teheranie powołały Najwyższą Radę Cyberprzestrzeni, która zarządza odciętą od reszty świata irańską siecią. Daje ona Irańczykom dostęp jedynie do stron internetowych i aplikacji, które zostały stworzone przez reżim. Dotyczy to komunikatorów, wyszukiwarek, aplikacji nawigacyjnych i serwisów streamingowych. 

Iran używa zaawansowanego systemu filtrowania ruchu internetowego, który pozwala na dostęp do sieci jedynie wybranym osobom. Jak wskazuje „The Guardian”, kraj najprawdopodobniej korzysta w tym celu z chińskiej technologii. 

Teheran wciąż udoskonalać ma procedury związane z wyłączaniem internetu, blokując serwisy takie jak Facebook, Twitter czy Google podczas protestów. Całkowite i trwałe wyłączenie globalnego internetu w kraju byłoby jednak bardzo poważnym krokiem. 

Nie jest to pierwszy raz, kiedy władze Iranu odcinają kraj od globalnego internetu – wcześniej robiły to między innymi podczas protestów w 2012 r. oraz po śmierci Mahsy Amini. Wówczas ludzie także wyszli na ulice. 

Czytaj więcej

Iran na kilka godzin zamknął swoją przestrzeń powietrzną
Reklama
Reklama

Protesty w Iranie. Nie żyją tysiące osób

W ostatnim czasie w Iranie doszło do największych od trzech lat protestów społecznych. Z kraju płyną doniesienia o co najmniej setkach zabitych w czasie demonstracji wywołanych trudną sytuacją gospodarczą kraju, do której przyczyniły się sankcje Stanów Zjednoczonych wobec Iranu przywrócone w czasie pierwszej kadencji Trumpa w Białym Domu (USA jednostronnie zerwały wówczas porozumienie nuklearne z Iranem zawarte przez zachodnie mocarstwa w 2015 r.

HRANA, agencja informacyjna skupiająca się na kwestii ochrony praw człowieka z siedzibą w USA, podaje, że liczba ofiar śmiertelnych wynosi 2677 osób, w tym 2478 protestujących i 163 osoby zidentyfikowane jako powiązane z rządem. Rzeczywisty bilans ofiar nie jest jednak znany. Niektóre źródła podają liczbę nawet ponad 20 tys. ofiar.

Protesty w Iranie rozpoczęły się 28 grudnia. Wybuchły one z powodu kryzysu gospodarczego, po czym przekształciły się w największe antyrządowe wystąpienia od czasu rewolucji islamskiej w 1979 r.

Polityka
Trump mówił o współpracy z następczynią Maduro. Dlaczego nie wybrał Machado?
Polityka
Donald Trump znów grozi cłami. Tym razem w sporze o Grenlandię
Polityka
Protesty w Minnesocie. Donald Trump grozi skierowaniem do stanu wojska
Polityka
Medal Pokojowej Nagrody Nobla trafił w ręce Donalda Trumpa
Polityka
Islandia oburzona słowami o 52. stanie USA. Kandydat na ambasadora przeprasza
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama