Reklama

Rosyjskie bombowce i most Putina – jak Ukraińcy to zrobili

Powietrzne drony wylatujące z tirów, rosyjscy kierowcy obrzucający je kamieniami i podwodne drony osiadające cicho na dnie przy filarze mostu – tak wygląda nowy rodzaj wojny.
Zniszczone rosyjskie samoloty Tu-95 na lotnisku w obwodzie irkuckim

Zniszczone rosyjskie samoloty Tu-95 na lotnisku w obwodzie irkuckim

Foto: Maxar Technologies/Handout via REUTERS

Rosyjska policja rozesłała list gończy za byłym kijowskim didżejem Artiomem Trofimowem, który miał koordynować atak na lotniska ze strategicznymi bombowcami. Ale dzień przed uderzeniem wraz z żoną wyjechał „poza granice Rosji” i „tam świętował urodziny”, informują ze złością rosyjscy imperialni blogerzy.

Mieszkający w syberyjskim Czelabińsku Trofimow był podobno właścicielem tirów, które rozwiozły po Rosji drewniane domki, w których schowano ukraińskie drony. Również w Czelabińsku, w wynajętej hali, przygotowywano je do uderzenia. Wcześniej zostały przemycone do Rosji, nie wiadomo jednak skąd.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama