Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Władimir Putin zainaugurował 7 maja swoją piątą kadencję na stanowisku prez...
57-letni sierżant Jurij Gałuszko zabił swoich dowódców jeszcze 4 maja i od tej pory jest poszukiwany. Nie ma jednak informacji, by go odnaleziono.
Dwa zaprzyjaźnione miasta po dwóch stronach granicy
Gałuszko urodził się w ukraińskim Charkowie, gdzie mieszkał do 2011 roku. Dopiero po śmierci ojca, weterana drugiej wojny światowej, przeniósł się do sąsiedniego, ale już rosyjskiego Biełgorodu i tam się ożenił.
Czytaj więcej
- Chcę szczerze podziękować wszystkim obywatelom Rosji, mieszkańcom naszych historycznych ziem, którzy bronili prawa do bycia razem w ojczyźnie - m...
Miasto odległe o ok. 60 km od Charkowa przed wojną tworzyło z nim coś w rodzaju jednej metropolii – łączyły je nawet podmiejskie pociągi elektryczne. Ścisłe więzi łączyły też mieszkańców obu miasta. Po wybuchu wojny Biełgorod stał się jednak główną bazą rosyjskiej armii ostrzeliwującej Charków.
Ukraiński żołnierz najezdniczej armii
Jeszcze nim przeniósł się na stałe do Rosji, Gałuszko podobno odbył służbę w rosyjskiej armii, gdzieś na Uralu — tak przynajmniej twierdzi jego żona. Po rozpoczęciu najazdu na swoją ojczyznę zgłosił się do rosyjskiego wojska, by zebrać pieniądze na operację oczu. Szybko pogarszał mu się wzrok.
Czytaj więcej
Rządzący Białorusią Aleksander Łukaszenko ma podczas wizyty w Moskwie omówić z prezydentem Rosji Władimirem Putinem kwestię koordynacji i rozmieszc...
Rosyjscy blogerzy imperialni twierdzą jednak, że zwerbowano go dopiero w lutym w łagrze. Nie podają jednak żadnych informacji, za co miałby zostać skazany, jaki miał wyrok i gdzie siedział. Jego żona nie potwierdza karalności męża.
Matka przyczyną strzelaniny
W Charkowie – który od początku roku intensywnie ostrzeliwuje rosyjska armia — nadal mieszka matka Gałuszki. Kilkakrotnie proponował jej przenosiny do Rosji (nawet już po wybuchu wojny), ale odmówiła. To stało się przyczyną katastrofy jej syna.
W czasie ostrzału na początku maja matka uciekając do piwnicy przed rosyjskimi pociskami złamała rękę, a już w schronie dostała udaru. Obecnie jej stan jest ciężki. Prawdopodobnie z tego właśnie powodu służący dotychczas spokojnie w rosyjskiej armii Gałuszko wpadł we wściekłość.
Ucieczka w rodzinne strony
Zastrzelił sześciu swoich dowódców z dywizjonu haubicznego 10 pułku pancernego ze składu rosyjskiej 70 dywizji. Nie wiadomo, gdzie dokładnie się to stało, prawdopodobnie w pobliżu Doniecka. Ani też, co stało się bezpośrednią przyczyną strzelaniny — możliwe, że jakieś uwagi rosyjskich oficerów artylerii na temat celnego ostrzału Charkowa.
Sierżant zbiegł z bronią i amunicją. Rosyjskie wojsko szuka go jednak nie na zapleczu donieckiego odcinka frontu, lecz na północy – w rejonach graniczących z Ukrainą. Możliwe, że Gałuszko chce się przedostać do swoich rodzinnych stron, w okolice Charkowa.
- Zaoszczędził nam amunicji – w ukraińskiej armii podsumowali śmierć sześciu rosyjskich oficerów. Możliwe jednak, że już na miejscu (jeśli dotrze tam żywy) nieszczęsny charkowianin będzie miał kłopoty z ukraińską żandarmerią. Jest w końcu obywatelem Ukrainy, a służył w armii najezdniczej.