Kto zlecił zabójstwo Jewgienija Prigożyna? Decyzję podjął bliski współpracownik Putina

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew miał zlecić zabójstwo szefa Grupy Wagnera, Jewgienija Prigożyna - informuje "Wall Street Journal", powołując się na zachodni wywiad i byłego oficera rosyjskiego wywiadu.

Publikacja: 22.12.2023 11:27

Władimir Putin i Nikołaj Patruszew

Władimir Putin i Nikołaj Patruszew

Foto: Kremlin.ru

Grupa Wagnera Jewgienija Prigożina stała się kluczową częścią rosyjskiej armii po rozpoczęciu w lutym 2022 inwazji Rosji na Ukrainę.

Rosnące napięcie między szefem grupy najemników a rosyjskim Ministerstwem Obrony doprowadziło Prigożyna do wszczęcia krótkotrwałego buntu w Rosji w czerwcu 2023 r. Prigożyn nagle zakończył swój tzw. "marsz sprawiedliwości" do Moskwy po tym, jak Aleksander Łukaszenko wynegocjował umowę zezwalającą Prigożynowi i jego żołnierzom na wyjazd na Białoruś.

Prigożyn i inni czołowi dowódcy Grupy Wagnera zginęli w sierpniu, gdy w powietrzu doszło do eksplozji samolotu, którym podróżowali. W ocenie zachodnich służb zamach został zlecony przez Kreml. Władze Rosji temu zaprzeczają.

Informatorzy „Wall Street Journal” powiedzieli, że Nikołaj Patruszew, jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Władimira Putina, od dawna postrzegał Prigożyna jako zagrożenie, nawet przed czerwcowym buntem przeciwko dowódcom wojskowym.

Patruszew miał nie pochwalać otwartej krytyki Prigożyna pod adresem najwyższych rosyjskich wojskowych i obawiał się, że Grupa Wagnera zdobyła zbyt dużą władzę w związku ze swoim zaangażowaniem w wojnę na Ukrainie.

Czytaj więcej

Putin poinformował o wynikach śledztwa w sprawie katastrofy samolotu Prigożyna

Patruszew współpracuje z Putinem od początku jego prezydentury i w tym czasie zdobywał coraz większą władzę w kraju. Przez wielu analityków nazywany jest drugą najpotężniejszą osobą w Rosji.

„WSJ”: Bomba na pokładzie samolotu Prigożyna. Zamontowano ją na lotnisku w Moskwie

Po nieudanym buncie i późniejszym przeniesieniu Prigożyna na Białoruś, Patruszew był zdeterminowany, aby ukarać założyciela Grupy Wagnera i stworzył plany jego usunięcia, przeciwko czemu Putin rzekomo „nie miał nic przeciwko” - informuje „WSJ”.

Po śmierci szefa wagnerowców Putin mówił, że Prigożyn był człowiekiem o skomplikowanych losach, który "popełniał błędy". Kreml zaprzeczał, by władze Rosji miały cokolwiek wspólnego z katastrofą samolotu odrzutowego Embraer Legacy 600, na pokładzie którego zginął m.in. Prigożyn oraz jego bliscy współpracownicy, w tym dowódca Grupy Wagnera Dmitrij Utkin.

„WSJ” zaprzeczył twierdzeniom Putina, informując, że mała bomba została przymocowana pod skrzydłem samolotu Prigożina, gdy czekał on na płycie moskiewskiego lotniska.

Grupa Wagnera Jewgienija Prigożina stała się kluczową częścią rosyjskiej armii po rozpoczęciu w lutym 2022 inwazji Rosji na Ukrainę.

Rosnące napięcie między szefem grupy najemników a rosyjskim Ministerstwem Obrony doprowadziło Prigożyna do wszczęcia krótkotrwałego buntu w Rosji w czerwcu 2023 r. Prigożyn nagle zakończył swój tzw. "marsz sprawiedliwości" do Moskwy po tym, jak Aleksander Łukaszenko wynegocjował umowę zezwalającą Prigożynowi i jego żołnierzom na wyjazd na Białoruś.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Departament Stanu potwierdza. Rakiety dalekiego zasięgu na Ukrainie na polecenie Joe Bidena
Konflikty zbrojne
Komisja Europejska szykuje 14. pakiet sankcji. Kary dla przewoźników ropy i broni
Konflikty zbrojne
Prof. Andrzej Zybertowicz: Polska w Nuclear Sharing? W tym przypadku Rosja ma powody, żeby się niepokoić
Konflikty zbrojne
Ukraina zaatakowała Rosję rakietami dalekiego zasięgu. USA wysłały je "w tajemnicy"
Konflikty zbrojne
Łapówki i zdrada stanu w rosyjskim Ministerstwie Obrony. Zatrzymano zaufanego człowieka Szojgu