Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraińcy, w ciągu ostatniego tygodnia,...
Jak dowiedział się „Kommiersant”, pracownicy Departamentu Kontrwywiadu Wojskowego (DVKR) FSB i dochodzenia wojskowego Komitetu Śledczego zatrzymali szefa służby recyklingu Głównej Dyrekcji Pancernej (GABTU) Ministerstwa Obrony Rosji Ilję Timofiejewa.
Według śledczych pułkownik Timofiejew otrzymywał łapówki od biznesmenów zajmujących się demilitaryzacją sprzętu wojskowego, w tym w celu wykorzystania go jako pomników.
Ilja Timofiejew nie przyznał się do winy, ale sąd na wniosek śledczych umieścił go w areszcie], uznając, że w przeciwnym razie podejrzany będzie mógł uciec z Rosji do Europy przez Białoruś.
Według źródeł Kommersanta Timofiejew przyjmował łapówki od spółki zajmującej się między innymi demilitaryzacją czołgów i bojowych wozów piechoty, które miały stanąć jako pomniki w różnych regionach Rosji. Jak wynika ze śledztwa, działo się to od kwietnia 2021 r. do lutego 2022 r., kiedy rozpoczęła się wojna na Ukrainie.
Złom na front
W wyniku procederu z magazynów rosyjskiej armii znikały czołgi i inny ciężki sprzęt, który mógł się jeszcze przydać na ukraińskim froncie.
Od wybuchu wojny na Ukrainie Rosja odnawia radzieckie i rosyjskie czołgi oraz inne pojazdy opancerzone, przechowywane przez dziesięciolecia w około dwudziestu bazach w całym kraju. Ich liczbę oszacowano na 10-14 tys. Na początku wojny rosyjscy blogerzy wojskowi pisali, że znaczna część tego sprzętu była w stanie niekompletnym, nie posiadała silników, dział ani ważnych części.
Aby czołgi z magazynów nadawały się do użytku, trzeba było je złożyć z kilku części. Wiele od razu zaczynało się topić. Według obliczeń „The Moskwa Times” na początku sierpnia jedna z największych baz magazynowych, Ważganow w Buriacji, wykorzystała w tym celu aż 60 procent z 3800 jednostek sprzętu.