Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 281

Pieskow był pytany o słowa sekretarza generalnego NATO, Jensa Stoltenberga, który mówił, że dziś Ukraina musi myśleć nie o członkostwie w NATO, ale o zachowaniu swojego państwa. Dziennikarze pytali rzecznika Kremla czy - zdaniem Moskwy - może to oznaczać zmianę stanowiska NATO w sprawie członkostwa Ukrainy w Sojuszu.

Rzecznik Kremla wyraził jednak wątpliwość czy słowa Stoltenberga oznaczają jakąś istotną zmianę jeśli chodzi o podejście NATO do Ukrainy.

- Sojusz nadal narzuca wojnę ukraińskiemu reżimowi, nadal woli walczyć do ostatniego Ukraińca, nadal pompuje swoją broń na Ukrainie, tak aby przedłużyć wojnę i skomplikować sytuację dla samego reżimu w Kijowie - przekonywał Pieskow.

Czytaj więcej

Think tank: Rosja, w sześć miesięcy, zbliżyła się do Bachmutu o kilka kilometrów

Tymczasem szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow oświadczył w czwartek, że Rosja "nigdy nie prosiła o rozmowy na temat sytuacji na Ukrainie", ale - jednocześnie - "deklarowała gotowość do wysłuchania tych, którzy są zainteresowani wynegocjowaniem zakończenia konfliktu.

- Kiedy jesteśmy stale oskarżani o jakąś chęć prowadzenia negocjacji, by kupić czas, a więc by zgromadzić dodatkowe siły na potrzeby specjalnej operacji wojskowej, jest to zarówno śmieszne, jak i nieprzyjemne, ponieważ ci, którzy to mówią kłamią, po prostu kłamią - mówił dziennikarzom szef MSZ Rosji.

Jeśli ktoś jest zainteresowany wynegocjowaniem rozwiązania, wysłuchamy go

Siergiej Ławrow, szef MSZ Rosji

- Nigdy nie prosiliśmy o żadne negocjacje, ale zawsze mówiliśmy, że jeśli ktoś jest zainteresowany wynegocjowaniem rozwiązania, wysłuchamy go - dodał.

Na dowód takiego stanowiska Rosji Ławrow przywołał negocjacje z Ukraińcami w marcu. - Nie tylko ich słuchaliśmy, gotowi byliśmy zgodzić się z nimi co do zasad, które przedstawili - przekonywał Ławrow.

24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę przekonując, że jej celem jest "demilitaryzacja i denazyfikacja" sąsiedniego z państwa (to drugie interpretuje się jako chęć zmiany reżimu w Kijowie). Rosja od 2014 roku nielegalnie okupuje ukraiński Krym, a na przełomie września i października nielegalnie anektowała okupowane ziemie Ukrainy na południu i wschodzie tego kraju.