Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 219

Putin uroczyście podpisał dziś akt aneksji ukraińskich terytoriów, na których odbyły się pseudoreferenda.

Podczas przemówienia, poprzedzającego złożenie podpisu, nawoływał, by "reżim ukraiński wrócił do stołu negocjacyjnego", ale z zastrzeżeniem, że Rosja nie będzie rozmawiać na temat pseudoreferendów, w których miliony jakoby zdecydowały o przyłączeniu do FR.

Putin podkreślił po raz kolejny, że Rosja "będzie bronić swoich terytoriów wszelkimi możliwymi sposobami".

Czytaj więcej

Putin: Rosja nie potrzebuje już ZSRR

Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow podkreślił w rozmowie z rosyjskim kanałem telewizyjnym Zwezda, że "należy poważnie potraktować zdanie prezydenta Rosji Władimira Putina, że ​​opóźnienie wznowienia negocjacji przez Ukrainę znacząco je utrudni".

Jego zdaniem ci, którzy uważnie zapoznają się z dzisiejszym przemówieniem prezydenta Rosji, "zrozumieją to, czego wcześniej nie rozumieli".

Ławrow stwierdził, że Rosja "nigdy nie odmawiała negocjacji", co Putin miał według niego "wielokrotnie powtarzać" w ostatnich miesiącach.

- Przypomnę jego zdanie: nie odmawiamy negocjacji, ale ci, którzy odmawiają, muszą zrozumieć, że im dłużej zwlekają, tym trudniej będzie negocjować. Jestem pewien, że to zdanie należy traktować poważnie  – powiedział Ławrow.

Wcześniej szef rosyjskiego MSZ powiedział, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania obawiają się porozumień między Rosją a Ukrainą, w związku z tym zabroniły Kijowowi prowadzenia dalszych negocjacji z Moskwą. Według niego stało się to, gdy Rosja i Ukraina "prawie znalazły wspólny język".