Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 216

W środę 21 września, po blisko siedmiu miesiącach inwazji na Ukrainę, którą Kreml nazywa "specjalną operacją wojskową", prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację. Przedstawiciele władz Rosji mówili, że obejmie ona do 300 tys. osób, niezależne rosyjskie media podały, że liczba zmobilizowanych może wynieść 1-1,2 mln.

W sobotę prezydent Rosji podpisał ustawę o służbie wojskowej, wyznaczającą karę do 10 lat więzienia za uchylanie się od służby wojskowej z powodu mobilizacji i do 15 lat więzienia za dezercję w czasie wojny. Zmiany prawne wprowadzają także do rosyjskiego kodeksu karnego pojęcia "mobilizacji, stanu wojennego i wojny". Putin podpisał również dekret o odroczeniu mobilizacji studentów.

Czytaj więcej

Putin ogłosił mobilizację, Rosjanie uciekają za granicę. "Nie chcę umierać"

Po ogłoszeniu częściowej mobilizacji znacznie wydłużyły się kolejki na rosyjskich przejściach granicznych. Ponieważ cztery z pięciu państw Unii Europejskiej graniczących z Rosją wstrzymały wydawania wiz turystycznych obywatelom Federacji Rosyjskiej, a bilety na loty z Rosji podrożały lub zostały wyprzedane, część Rosjan uciekających przed wcieleniem do wojska za granicę zdecydowała się na wyjazd do Kazachstanu czy Gruzji.

Szef gruzińskiego MSW powiedział, że codziennie granicę przekracza 10 tysięcy Rosjan. Z kolei według miejscowego MSW, do Kazachstanu od 21 września wjechało ok. 98 tys. obywateli Rosji, w tym samym czasie z Kazachstanu do Rosji wyjechało 64 tys. Rosjan.

Czytaj więcej

Aktorka, która grała z Zełenskim, na liście osób zagrażających bezpieczeństwu Ukrainy

Czy władze Rosji zarządzą przymusowy powrót mężczyzn w wieku poborowym, którzy podlegaliby mobilizacji, gdyby byli w kraju? Do sprawy odniósł się rosyjski resort obrony, na czele którego stoi Siergiej Szojgu.

"Ministerstwo Obrony Rosji w ramach częściowej mobilizacji nie wysłało, nie opracowało i nie planuje żadnych apeli do organów państwowych Republiki Kazachstanu, Gruzji, innych państw w sprawie rzekomego przymusowego powrotu przebywających tam obywateli rosyjskich do Rosji" - brzmi wydany komunikat.

Wcześniej minister spraw wewnętrznych Kazachstanu Marat Achmedżanow był na konferencji prasowej pytany, czy władze będą identyfikowały i wydalały z kraju obywateli Rosji próbujących uciec przed poborem po ogłoszeniu przez Kreml częściowej mobilizacji.

Czytaj więcej

Czy Kazachstan będzie wydalał Rosjan uciekających przed poborem?

- Mamy oparte na umowach relacje z Rosją dotyczące świadczenia pomocy prawnej, wydawania podlegających ekstradycji przestępców. Najważniejszą zasadą jest to, aby czyn (popełniony przez wydawanego - red.) był karalny zarówno w Kazachstanie, jak i w Rosji, aby dana osoba była uznana za poszukiwaną - wówczas będziemy identyfikować takie osoby i nakazywać ekstradycję do Rosji - odpowiedział.

Z kolei prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew oświadczył, że zwiększony napływ Rosjan do Kazachstanu nie jest kryzysem, ale zastrzegł, że sytuacja jest "trudna". Zadeklarował, że kwestia zostanie omówiona ze stroną rosyjską.