Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 212

W środę prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację i podpisał dekret, na mocy którego rozpoczęła się ona 21 września. Do wojska mają być powoływani rezerwiści i osoby mające doświadczenie bojowe lub specjaliści potrzebni rosyjskiej armii. .

Ile osób obejmie mobilizacja? Odnoszący się do tej liczby punkt dekretu Putina został utajniony i ukryty za formułką "do użytku służbowego". Według słów ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, mobilizacja ma objąć ok. 300 tysięcy osób. Niezależna rosyjska "Nowaja Gazieta" podała, powołując się na źródło w administracji prezydenckiej, że władze ustaliły, iż mobilizacja może dotyczyć miliona osób. Kreml zaprzeczył tym doniesieniom.

Czytaj więcej

Mobilizacja w Rosji oznacza wojnę? Kreml: Nie, to wciąż specjalna operacja wojskowa

Przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow poinformował w mediach społecznościowych, że w czwartek odbył spotkanie na temat powołania mieszkańców Republiki Czeczeńskiej do służby wojskowej w ramach częściowej mobilizacji ogłoszonej przez prezydenta Rosji Władimira Putina.

"Plan poboru w Republice Czeczeńskiej został wykonany w 254 proc." - oświadczył. "Takie wskaźniki zostały osiągnięte wcześniej dzięki utworzeniu nowych jednostek Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej. Wszyscy kandydaci do służby przeszli przez Komisariat Wojskowy. Mechanizm ten wypracowaliśmy od samego początku, jeszcze przed ogłoszeniem częściowej mobilizacji" - dodał Kadyrow.

Ramzan Kadyrow przekazał, że Czeczenia ma rezerwę "tysięcy ochotników", którzy "w razie potrzeby" będą mogli walczyć. "Mieszkańcy nawet nie podejrzewali, że takie problemy mogą się pojawić, a my już wszystko rozwiązaliśmy. Dlatego wzywam naród Republiki Czeczeńskiej, a w szczególności nasze ukochane i szanowane matki, do zachowania spokoju" - napisał Kadyrow.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Mobilizacja w Rosji ma objąć milion osób. Kreml zaprzecza

Przywódca Czeczenii ocenił też, że dla tych, którzy "bili się w piersi, krzycząc, że są patriotami, ale wyjechali z Rosji na okres mobilizacji" droga powrotna powinna być "na zawsze zamknięta".