Reklama

Ukraińska armia może być zmuszona do odwrotu z obwodu ługańskiego

Ukraińscy żołnierze mogą być zmuszeni do odwrotu z ostatniego skrawka kontrolowanego jeszcze przez Ukrainę terytorium obwodu ługańskiego, by uniknąć okrążenia - przyznał gubernator obwodu, Serhij Haidai.
Skutki ukraińskiego ostrzału w Siewierodoniecku

Skutki ukraińskiego ostrzału w Siewierodoniecku

Foto: PAP/UKRINFORM

arb

W Donbasie trwa rosyjska ofensywa, która koncentruje się obecnie na dotarciu do administracyjnych granic obwodu ługańskiego. Już dwa dni temu Haidai przyznawał, że Rosjanie kontrolują już 95 proc. terytorium obwodu. Roszczenia wobec terytorium obwodu przedstawia samozwańcza, separatystyczna Ługańska Republika Ludowa, której niepodległość Rosja uznała 21 lutego i z którą zawiązała sojusz wojskowy.

Ewentualne wycofanie się Ukraińców z obwodu ługańskiego oznaczałoby realizację jednego z celów rozpoczętej 19 kwietnia w Donbasie rosyjskiej ofensywy, która ma doprowadzić do dotarcia przez rosyjską armię i milicje separatystów do administracyjnych granic obwodów donieckiego i ługańskiego.

Rosjanie nie będą w stanie zająć obwodu ługańskiego w najbliższych dniach, jak przewidują analitycy

Serhij Haidai, gubernator obwodu ługańskiego

Haidai poinformował w piątek, że rosyjscy żołnierze weszli do Siewierodoniecka, największego miasta w Donbasie, które nadal kontrolują Ukraińcy. Wcześniej przez kilka dni Rosjanie podejmowali próby odcięcia wojsk ukraińskich broniących się w rejonie Siewierodoniecka od szlaków zaopatrzenia.

Według gubernatora obwodu ługańskiego 90 proc. budynków w Siewierodoniecku jest uszkodzonych w wyniku rosyjskiego ostrzału.

Reklama
Reklama

"Rosjanie nie będą w stanie zająć obwodu ługańskiego w najbliższych dniach, jak przewidują analitycy" - napisał Haidai na swoim kanale w serwisie Telegram. Oprócz Siewierodoniecka Ukraińcy kontrolują jeszcze położone naprzeciwko tego miasta, po drugiej stronie Dońca Siewierskiego, miasto Lisiczańsk.

Czytaj więcej

Kułeba prosi o broń. Media: USA wyślą systemy dalekiego zasięgu

"Mamy wystarczająco wiele siły i zasobów, by się bronić. Jednak jest możliwe, że - aby uniknąć okrążenia - będziemy się musieli wycofać" - dodał Haidai.

Milicja Donieckiej Republiki Ludowej, drugiej separatystycznej republiki istniejącej w Donbasie, która jest sojusznikiem Rosji, poinformowała w piątek, że zajęła Łyman, strategicznie położone miasto na zachód od Siewierodoniecka. Strona ukraińska podaje, że Rosjanie zajęli większość tej miejscowości, ale próba dalszej ofensywy sił rosyjskich na południowy zachód w kierunku Słowiańska jest powstrzymywana.

Prezydent Wołodymyr Zełenski w swoim wieczornym wystąpieniu stwierdził, że Ukraina broni swoich ziem "na tyle, na ile pozwalają jej obecne zasoby obronne". W ciągu doby ukraińska armia miała odeprzeć w Donbasie osiem ataków Rosjan.

- Jeśli okupanci myślą, że Łyman i Siewierodonieck będą ich, są w błędzie. Donbas będzie ukraiński - oświadczył Zełenski.

Konflikty zbrojne
Bomby spadły na Kabul. Pakistan: To już otwarta wojna
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Trump analizuje scenariusze ataku na Iran. Szef CENTCOM przedstawił opcje
Konflikty zbrojne
USA poczekają aż Izrael zaatakuje Iran?
Konflikty zbrojne
„Zostały nam tylko radia, kable i gołębie”. Podsłuchane rozmowy Rosjan świadczą o chaosie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama