Powołując się na nauczanie Kościoła katolickiego o „wojnie sprawiedliwej”, sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin powiedział, że "istnieje prawo do zbrojnej obrony w przypadku agresji".

Hierarcha wyjaśnił, że chodzi przede wszystkim o "proporcjonalność", a następnie o niepowodowanie większych strat niż spowodowała sama agresja.

- W tym kontekście mówimy o wojnie sprawiedliwej. Problem wysyłania broni stronie walczącej musi być postrzegany w tych ramach  - mówił Parolin. - Powiedziałbym, że kwestia wysyłania broni na Ukrainę się w nich mieści.

Kardynał przyznał, że trudno "konkretniej to określić", ale aby rozwiązać problem w możliwie sprawiedliwy i umiarkowany sposób, trzeba mieć "jasne parametry".

Czytaj więcej

Papież Franciszek: Wiktor Orban powiedział mi, że Putin planuje zakończyć wojnę 9 maja

Jak pisze  portal RaiNews, nie ustaje zaangażowanie dyplomatyczne Stolicy Apostolskiej w rozwiązanie konfliktu na Ukrainie. Sekretarz ds. relacji z państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej Paul Richard Gallagher wkrótce wyjedzie do Kijowa.

- Cele zawsze pozostają takie same - powiedział kardynał.  - Pracowaliśmy i pracujemy - na tyle, na ile jest to możliwe, przestrzenie są bardzo ograniczone - nad zawieszeniem broni.  To podstawowy punkt wyjścia.

Parolin ma nadzieję, że działania wojenne zostaną zakończone i wtedy rozpocznie się poważny dialog, bez warunków wstępnych, w którym znajdzie się sposób na rozwiązanie tego problemu. - W końcu będą musieli znaleźć rozwiązanie, bo geografia zmusza ich do życia nie razem, ale blisko siebie - powiedział kardynał.

Papież Franciszek w żadnej z dotychczasowych wypowiedzi nie potępił rosyjskiej inwazji na Ukrainę ani nie wskazał winnego tej wojny.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ