Jak przekazał „Bild” na swojej stronie internetowej, „bojkot” rosyjskiego Gazpromu ma być wyrazem solidarności z zaatakowaną przez Moskwę Ukrainą.

Zamiast „Gazpromu”, sponsora UEFA, od teraz w materiałach i na zdjęciach, np. piłkarzy, logo rosyjskiej spółki zasłaniane będzie napisem „Wolność dla Ukrainy”. Dotyczyć to będzie m.in. zdjęć z meczów Schalke 04 Gelsenkirchen - klub ten ma reklamę Gazpromu na koszulkach, przy czym gra aktualnie w 2. Bundeslidze.

„Jesteśmy zmuszeni oglądać w telewizji reklamy Gazpromu, oglądając spotkania Ligi Mistrzów, podczas gdy wojska Putina najeżdżają Ukrainę. »Bild« kładzie kres tego typu  reklamom” – czytamy w artykule na stronie gazety.

Czytaj więcej

Sondaż: Niemal 40 proc. Polaków gotowych oddać mecz z Rosją walkowerem

Kurs Gazpromu na giełdzie w Moskwie po tym, jak Putin ogłosił „niepodległość” samozwańczych republik na wschodzie Ukrainy, spadł prawie o 20 proc., ale w środę zaczął rosnąć.

„Schalke i Uefa próbują wykręcać się (...) zgodnie z mottem „z polityką Putina nie mamy nic wspólnego”. To kłamstwo! Oczywiście dyktatorzy wykorzystują sport jako piękne tło dla swoich brudnych poczynań – i to nie tylko od czasu igrzysk olimpijskich w Pekinie. Kiedy Putin najeżdża sąsiednie państwo i odmawia mu w ogóle prawa do istnienia, każda granica zostaje przekroczona! Piłka nożna nie może pozostawać niewzruszona, dopóki Putin prowadzi wojnę” - pisze „Bild”. Dziennik domaga się zabrania finału Ligi Mistrzów Petersburgowi, wycofania reklam Gazpromu z transmisji meczów Ligi Mistrzów i usunięcia loga Gazpromu na koszulkach Schalke. „ Po prostu je zaklejcie. To byłby potężny symbol” - apeluje „Bild”.